Kolejne puzzle do kolekcji

Ostatnie lekcje, które przyszły, były mega oczyszczające. Człowiek czuje się lżejszy, choć specjalnie ciężko mu nie było. Ta ostatnia lekcja ciągnęła się za mną tak naprawdę już od dawna. W zasadzie to nawet nie miesiące, a kilka lat obserwacji i liczne próby nazwania tego. Kilka lat doświadczeń i sprawdzania jak to działa. Tylko jak to ująć w słowa? Tak, aby one były całkowicie moje. To będzie jak zawsze zagadka, nawet dla mnie samej.

Czytaj dalej „Kolejne puzzle do kolekcji”
Reklamy

Przypływy i odpływy

Tak wiele się w mojej duszy teraz dzieje, że nie sposób ująć to w słowa. Ciężko zebrać w całość. Czasem nie piszę nic, zatrzymuję się i obserwuję, co nie znaczy, że nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie. Przepływa tak wiele obrazów, myśli, doświadczeń, że nie sposób wszystko ująć. Przypływ tak duży, że można się zachłysnąć i zacząć tonąć. Bywa też tak, że wcale nie chcę, by to ujmować… Czytaj dalej „Przypływy i odpływy”