O schronieniu i ciemności

Wczoraj miałam sen. Rozmawiałam w nim z kimś o mojej duszy, o tym co wewnątrz mnie się ukryło. O tym, co się teraz dzieje. Padły ważne słowa, których za nic nie mogłam przypomnieć sobie po przebudzeniu. Nie wiem też z kim rozmawiałam.

Continue reading „O schronieniu i ciemności”

Reklamy

Mojego spojrzenia na buddyzm ciąg dalszy

Buddyzm na wschodzie niewątpliwie jest religią, która buduje świątynie, stupy, ma swoje rytuały, figurki Buddy, legendy, przypowieści, nauki. Religią, która również jest instytucją zrzeszającą swoich wyznawców. Jednak buddyzm buddyzmowi nierówny. Jest sporo różnych dróg, odłamów, które różnią się między sobą. Jest wiele szkół, nie ma jednego buddyzmu. W Chinach wygląda to inaczej, jeszcze inaczej wygląda buddyzm tybetański, inaczej w Ameryce i inaczej w Polsce. Thich Nhat Hanh mówił o potrzebie kształtowania własnego buddyzmu i to do mnie mocno przemawia.

„Jeżeli buddyzm ma być buddyzmem, musi pasować do mentalności i kultury społeczeństwa, któremu służy” – Thich Nhat Hanh .

Czym wobec tego jest dla mnie?

Continue reading „Mojego spojrzenia na buddyzm ciąg dalszy”