O sprawach życia i śmierci

Aborcja czy eutanazja ciągle jest tematem spornym dla ludzkości. Pamiętam dokładnie, co sama kiedyś myślałam o tych kwestiach. Byłam wtedy za możliwością dokonania wyboru. Czy coś się zmieniło dziś? To bardzo ważny temat, którego ominąć nie sposób. Przyznam się jednak, że przyszło mi to przez myśl, ponieważ kompletnie nie wiedziałam ile powiedzieć i co. Ujęcie w odpowiednie słowa tego, co wiem, wydaje się niewykonalne na tę chwilę. Czuję jednak, że muszę się z tym zmierzyć.

Czytaj dalej „O sprawach życia i śmierci”
Reklamy

Trudne spotkania…

Dostaję czasem takie informacje, które trudno wyjaśnić czy zinterpretować. Nie jestem w stanie w żaden sposób wpływać na nie. Przychodzą kiedy chcą. Odchodzą kiedy chcą. Nie mogę ich zatrzymać, zadać więcej pytań. Nic nie mogę. Mogę tylko zrozumieć po jakimś czasie. I to nie zawsze. Nie wszystko…

Czytaj dalej „Trudne spotkania…”

O śmierci i snach

Świadomość umierania była we mnie odkąd sięgam pamięcią do lat dziecięcych. Przez wszystkie lata jednak się zmieniała, przeobrażała. Najpierw był strach, który powoli odchodził. Długo miałam wątpliwości, czy o tym rzeczywiście pisać. Czy wchodzić głębiej w tak trudny temat. Postanowiłam to puścić. I powiedzieć o czymś, co jest mega trudne, jednocześnie piękne.

Czytaj dalej „O śmierci i snach”

Moje spojrzenie na buddyzm

Kiedy spotkałam się po raz pierwszy z terminem Zen, poczułam się jak w domu – tak to określiłam. Jakbym znalazła coś, na co czekałam całe życie. Jakbym znalazła …siebie samą. To było dziwne uczucie, którego do dziś nie potrafię ująć w słowa. Żadne nie są odpowiednie. To jak zobaczyć w galerii jakiś obraz, którego treść jest ci znana, bliska i nie wiesz tak naprawdę dlaczego. Znasz to, co przedstawia i nie możesz sobie przypomnieć skąd.

Czytaj dalej „Moje spojrzenie na buddyzm”

O świadomości

Odkąd sięgam pamięcią do najwcześniejszych wspomnień, zawsze miałam wrażenie, że ze mną jest chyba coś nie tak. Byłam bardzo młoda, a miałam wrażenie, jakbym była dużo starsza. Zawsze taka się czułam. Jakby bagaż moich doświadczeń był większy niż mi się samej zdaje. Jakbym była z innej epoki. Nie mogłam tego zrozumieć. Nigdy też nikomu o tym nie mówiłam.

Czytaj dalej „O świadomości”

Kolejne pożegnanie.

Tydzień temu, dokładnie w czwartek, usiadłam do wieczornej medytacji, jak zwykle. Tego dnia nie opuszczał mnie temat śmierci. Przeglądając Internet, trafiłam na książkę „Śmierć i odrodzenie”, której autorem jest Lama Ole Nydahl. Szukając informacji na jej temat, zagłębiłam się w Tybetańską Księgę Umarłych. Cały dzień, nie wiedzieć czemu, myślałam o śmierci. Wieczorna medytacja była krótka, ale intensywna. Nie mogłam usunąć myśli z mojej głowy. Wciąż powracał obraz dość bliskiej mi osoby. Obraz mojej kuzynki, która ciężko chorowała. W żaden sposób nie mogłam oczyścić umysłu. Kontemplowałam więc śmierć i pozwoliłam kuzynce zostać.

Następnego dnia mąż odebrał telefon. Czytaj dalej „Kolejne pożegnanie.”

List do Ciebie piszę

źródło: zasoby własne
źródło: zasoby własne

Żegnaj babciu…   18 listopada wyruszyłaś w ostatnią drogę. Taką Cię zapamiętam.

Ciężko było mi znaleźć odpowiednie słowa wcześniej. Emocje były zbyt silne. Potrzebowałam czasu, by sobie wszystko poukładać, by odgrzebać wspomnienia, które gdzieś tam ślad czasu pozacierał. W dalszym ciągu powrót do wspomnień wiele mnie kosztuje, ale teraz jest ten czas… Teraz… Czytaj dalej „List do Ciebie piszę”