Peace within me

Jechałyśmy rok temu w sierpniu z Monią po zatłoczonym Krakowie. Monia to Monia, nie ważne kim jest. Miejsce bardzo ruchliwe, pełno krzyżujących się ulic. Nie pamiętam dokładnej rozmowy, ale rozmawiałyśmy o jej problemie. Ważna chwila ją czekała. Musiała zmierzyć się z czymś ponad siły. Stres. Miałam być jej duchowym wsparciem. Temat zahaczył o sprawy duchowe. Nie mogę oczywiście zdradzić tematu, a to jest kluczowe. Objaśniałam moje podejście do tego. Nagle na brzegu tej ruchliwej ulicy wyrósł nam biały gołąb. Skąd się wziął w takim miejscu? Popatrzyłyśmy się na siebie. Oczy mi się zaszkliły. Monia przyhamowała, a mi jakby czas się zatrzymał. Nie wiem co się działo dalej z gołębiem, być może odleciał, ale czułam jakby wciąż na mnie patrzył. Kompletnie nie wiem co się działo przez kolejne sekundy. Ciągle widziałam tego gołębia. Powiedziałam po paru sekundach coś w tym stylu: „No widzisz?! Widzisz?!”. Wiem, że pomyślałam też -„ gołąb pokoju”, jednak nie wiem czy wypowiedziałam to na głos.

Czytaj dalej „Peace within me”

Czym dla mnie jest to miejsce?

Człowiek jest dla mnie nieustanną inspiracją. Jego obserwacja zawsze przynosi jakąś lekcję, przemyślenia, wnioski. Czasem wszyscy się kłócą, a ja na tym korzystam. Zawsze i we wszystkim umiem odnaleźć siebie. Kiedy piszę, dzieje się to samo… Odkrywam siebie. Dlatego pisanie jest dla mnie tak ważne.

Czytaj dalej „Czym dla mnie jest to miejsce?”

O górskiej wędrówce

Byłam pewna, że znam moment, kiedy moja świadomość zaczęła się budzić. Byłam pewna, że jest nią utrata słuchu. Że to był początek. Wtedy to było tak intensywne. Myliłam się. Nie ma czegoś takiego jak moment przebudzenia.

Czytaj dalej „O górskiej wędrówce”

Potężniejsze od słów

Wiele razy Buddzie zadawano pytania, na które on nie odpowiadał. Zwyczajnie milczał. Wielu buddyjskich mistrzów to praktykuje. Rozumiem to teraz bardziej niż kiedykolwiek, ile daje praktyka milczenia i jak ważne jest czasem nieudzielenie odpowiedzi czy nie zabranie głosu, choćby w ważnej kwestii.

„Nikt nas nie może uratować prócz nas samych. Nikt nie potrafi i nikt nie powinien. Powinniśmy sami przejść naszą ścieżkę.” – Buddda.

Czytaj dalej „Potężniejsze od słów”

O drzwiach, zamkniętych i otwartych

Wielokrotnie odnosiłam się do niej w tekstach. Wszyscy znamy to słowo i jego definicję. Być może każdy z nas stworzy inną definicję tego słowa. Być może dla każdego z nas jest ono czym innym. Czym jest dla mnie?

Czytaj dalej „O drzwiach, zamkniętych i otwartych”

Nie kupuję tego!

O tym wszystkim, czego mój umysł przyswoić nie potrafi. A może nie chce… O tym, z czym się zwyczajnie zgodzić nie mogę. O wszechobecnych barierach. O granicach, które cieszą się tak ogromną popularnością. O wszystkich słowach, które gdzieś w tym tekście zawisły niewypowiedziane, pomiędzy jednym zdaniem a drugim. Bo wypowiedzieć ich na tę chwilę nie umiem. I może nie czuję potrzeby, by je wyrażać. Może właśnie tak jest dobrze.

Czytaj dalej „Nie kupuję tego!”

Rozważań o równowadze ciąg dalszy

Kiedy pisałam ostatni tekst, wiedziałam już, że nie będę w stanie wyczerpać tematu w jednym wpisie. Zbyt wiele jeszcze było we mnie treści, których nie wiedziałam jak przekazać. Postanowiłam rozdzielić tekst. Natomiast czas był mi potrzebny, aby poukładać sobie na spokojnie to, co we mnie zostało.   Czytaj dalej „Rozważań o równowadze ciąg dalszy”

Najważniejsza księga

Kiedy wyraziłam w ostatnim wpisie swoją autentyczną gotowość, nie wiedziałam jaki będzie tego skutek. Bo prawdziwa gotowość, to brak oczekiwań. Nie wiedziałam więc, kiedy i jakie pojawią się pytania. Nie wiedziałam też, jakie znajdę odpowiedzi na pytania już zadane. Czytaj dalej „Najważniejsza księga”

Słowa

Don’t come easy…

Tam, gdzie są ludzie, tam są słowa. Gdzie są słowa, tam bywa też agresja. Ile bowiem ludzi, tyle rzeczywistości i walka na argumenty wydaje się być nieunikniona. Dlaczego jednak czasem tak głęboko wchodzą w nas czyjeś słowa? Dlaczego czasem ktoś poczuje się mocno urażony? Dlaczego czuje smutek, żal, złość? Czytaj dalej „Słowa”

Na początku było słowo

Anthony de Mello w książce „Przebudzenie” napisał, że „Prawdy nie da się ująć w słowa, zamknąć w formule”. Słowa, które głęboko utkwiły mi w pamięci. „Ci, którzy wiedzą, nie mówią. Ci którzy mówią, nie wiedzą” – cytat z tej samej książki. Zrozumiałam, że żadne słowa nie opiszą prawdy, którą chciałam przekazać, z prostego powodu. To jest moja prawda. Każdy z nas patrzy na rzeczywistość inaczej, swoimi oczami. Interpretuje ją na swój sposób. Prawda natomiast odnosi się do rzeczywistości; Twojej, mojej, wszystkich z osobna. Każdy z nas musi znaleźć swoją prawdę. Niektórzy jednak nie szukają jej w sobie, tylko przyjmują od innych, jak prawdy objawione. Czytaj dalej „Na początku było słowo”