Refleksje nad butelką oleju

Kiedy zaczęłam moją drogę świadomego żywienia, na samym jej początku, oboje z mężem zwróciliśmy uwagę na stosowane przez nas oleje. Wiadomo, to produkt dość często używany. Chcieliśmy spożywać wartościowe oleje. Chcemy przecież dbać o nasze zdrowie… Wyczytaliśmy, że najzdrowsze są ryżowe i kokosowe, ze względu na wysoką temperaturę dymienia. Wiele źródeł o tym informowało. Na najczęściej przeze mnie odwiedzanych stronach kulinarnych, wśród składników jest olej kokosowy, jako ten najczęściej polecany. Olej kokosowy stał się modny, wszędzie dostępny i …niezbyt tani. Zgłębiając jednak dalej temat, jakiś czas temu wpadł mi w oko artykuł, w którym było napisane, że olej kokosowy wcale nie jest taki znowu zdrowy. Jednak wszelkie próby zrozumienia i zgłębienia tematu sprawiły, że się zwyczajnie pogubiłam. Nie jestem z wykształcenia biologiem czy chemikiem. Terminologie były niezbyt zrozumiałe, znajomość wszelkich kwasów nikła, a nikt nie pisał tak zwyczajnie, po ludzku, dla tych „ mniej kumatych”. Jedni mówili, że jakieś tam kwasy są potrzebne, inni, że nie. Szkodzą, nie szkodzą. Co strona, to inna rozmowa i różne wnioski. Nie bardzo wiedziałam, kogo słuchać. Zgubiłam się w tym wszystkim już na samym początku. Tymczasem sprawa okazała się prosta, przynajmniej dla mnie. Znów wszystko stało się kwestią odpowiednich pytań… Najwidoczniej dziś samo pojęcie „zdrowa żywność” nie jest znowu tak jednoznaczne i oczywiste, skoro na sklepowych półkach z takim napisem, goszczą dla przykładu, choćby takie słodziki fruktozowe . Continue reading „Refleksje nad butelką oleju”

Ścieżki zgody

Okres wczesnej wiosny i czas obecny jest bardzo pracowity chyba dla każdego ogrodnika. Stąd wynika moja nieobecność na blogu. Jednak ta nieobecność nie oznacza braku pracy i wglądu. To niezmiennie trwa, nawet podczas pracy w ogrodzie. Ogród, tak jak i natura mnie otaczająca, też jest moją lekcją. Wydeptując różne ścieżki w moim ogrodzie, uczę się akceptacji, zgody ze sobą i Matką Naturą. Continue reading „Ścieżki zgody”

O ogrodnictwie inaczej, czyli o prawdzie, pytaniach i odpowiedziach

Dostęp do treści poprzez internet, jest dziś dużym ułatwieniem i ten fakt jest bezdyskusyjny. Korzystam z internetu, prowadzę bloga. Czytam także inne blogi, zaglądam na różne strony, które tematycznie mnie interesują. Zauważyłam jednak kolosalną różnicę w moim odbiorze tych wszystkich treści, do jakich docieram.

Continue reading „O ogrodnictwie inaczej, czyli o prawdzie, pytaniach i odpowiedziach”