O świadomości

Odkąd sięgam pamięcią do najwcześniejszych wspomnień, zawsze miałam wrażenie, że ze mną jest chyba coś nie tak. Byłam bardzo młoda, a miałam wrażenie, jakbym była dużo starsza. Zawsze taka się czułam. Jakby bagaż moich doświadczeń był większy niż mi się samej zdaje. Jakbym była z innej epoki. Nie mogłam tego zrozumieć. Nigdy też nikomu o tym nie mówiłam.

Czytaj dalej „O świadomości”

Po co te emocje?

„Panowanie nad emocjami” jest dziś stwierdzeniem bardzo powszechnym, używanym nawet przez profesjonalistów. W internecie można wyczytać o technikach i całej masie wskazówek. Wśród tych technik, czasem znajduję również medytację, jako jedną z nich. Kiedy kolejny raz czytam o  tym, że nie można dać się ponieść emocjom (bo one nami nie rządzą, tylko my nimi), że trzeba panować nad sobą i inne podobne twierdzenia, to nie mogę zrobić nic innego, jak podejść do klawiatury i zacząć pisać. Czy słowo „panować” jest tu odpowiednie? Czytaj dalej „Po co te emocje?”

W drobny mak…

Jak długo można znosić czyjeś uszczypliwości, ciągłą krytykę, czepianie się? Czy w ogóle musimy? Rozumiem, że są tacy ludzie, którzy podnoszą sobie własną wartość cudzym kosztem. Typowi malkontenci, którym zawsze za mało pieniędzy, wiecznie marudzący i narzekający jak im ciężko, podczas gdy obok siedzą ci, którzy mają połowę mniej i nie potrafią zrozumieć tego narzekania i  jeszcze umieją się cieszyć z tego co mają. Zawsze skoncentrowani na tym, czego im brak i wymagający od innych pochwał.  Jeśli ich brak, uszczypliwie to komentujący i użalający się nad sobą, że nikt ich nie docenia. Na początku podejmowałam próby walki z cudzą rzeczywistością i odbijałam piłeczkę, broniłam się, wyrażałam dobitnie swoje zdanie, co podsycało tylko ogień, w tym mój własny również. Dziś wiem, że to nie ma żadnego sensu. Po co przekonywać kogoś do swojej racji? W jakim celu? Od tylu już lat podejmuję próby wypracowania w sobie własnych reakcji na osoby toksyczne. Wydawało mi się, że temat jest zamknięty, jednak życie cierpliwie mi pokazuje, że tu nie ma zamkniętych tematów. Czasem relacje rozbijają się w drobny mak i nie jesteśmy pewni czy chcemy ją kolejny raz składać. Czytaj dalej „W drobny mak…”