Gra na emocjach

Moja dusza znowu krzyczy STOP. Znów muszę się przyjrzeć własnym emocjom w związku z tym. Ma to związek z wszechobecną grą na ludzkich emocjach. Stosują ją ludzie w mediach, w realnym życiu, na każdym kroku. Niby mam tego świadomość od dawna, ale czasem stracę czujność i daję się wciągnąć.

Czytaj dalej „Gra na emocjach”

O sprawach życia i śmierci

Aborcja czy eutanazja ciągle jest tematem spornym dla ludzkości. Pamiętam dokładnie, co sama kiedyś myślałam o tych kwestiach. Byłam wtedy za możliwością dokonania wyboru i popierałam każdy z tych czynów. Czy coś się zmieniło dziś? To bardzo ważny temat, którego ominąć nie sposób. Przyznam się jednak, że przyszło mi to przez myśl, ponieważ kompletnie nie wiedziałam ile powiedzieć i co. Ujęcie w odpowiednie słowa tego, co wiem, wydaje się niewykonalne na tę chwilę. Czuję jednak, że muszę się z tym zmierzyć.

Czytaj dalej „O sprawach życia i śmierci”

O świadomości

Odkąd sięgam pamięcią do najwcześniejszych wspomnień, zawsze miałam wrażenie, że ze mną jest chyba coś nie tak. Byłam bardzo młoda, a miałam wrażenie, jakbym była dużo starsza. Zawsze taka się czułam. Jakby bagaż moich doświadczeń był większy niż mi się samej zdaje. Jakbym była z innej epoki. Nie mogłam tego zrozumieć. Nigdy też nikomu o tym nie mówiłam.

Czytaj dalej „O świadomości”

Poranny tweet

Przychodzą czasem chwile gorsze, kiedy smutek wdziera się do duszy. Zespół zbiegów okoliczności, życiowe sytuacje czy problemy trochę nas przygniatają. Idziemy skuleni pod ciężarem. Czasem obwiniamy innych, czasem siebie. Życie, prawda?  Czytaj dalej „Poranny tweet”

Po co te emocje?

„Panowanie nad emocjami” jest dziś stwierdzeniem bardzo powszechnym, używanym nawet przez profesjonalistów. W internecie można wyczytać o technikach i całej masie wskazówek. Wśród tych technik, czasem znajduję również medytację, jako jedną z nich. Kiedy kolejny raz czytam o  tym, że nie można dać się ponieść emocjom (bo one nami nie rządzą, tylko my nimi), że trzeba panować nad sobą i inne podobne twierdzenia, to nie mogę zrobić nic innego, jak podejść do klawiatury i zacząć pisać. Czy słowo „panować” jest tu odpowiednie? Czytaj dalej „Po co te emocje?”

Słowa

Don’t come easy…

Tam, gdzie są ludzie, tam są słowa. Gdzie są słowa, tam bywa też agresja. Ile bowiem ludzi, tyle rzeczywistości i walka na argumenty wydaje się być nieunikniona. Dlaczego jednak czasem tak głęboko wchodzą w nas czyjeś słowa? Dlaczego czasem ktoś poczuje się mocno urażony? Dlaczego czuje smutek, żal, złość? Czytaj dalej „Słowa”

W drobny mak…

Jak długo można znosić czyjeś uszczypliwości, ciągłą krytykę, czepianie się? Czy w ogóle musimy? Rozumiem, że są tacy ludzie, którzy podnoszą sobie własną wartość cudzym kosztem. Typowi malkontenci, którym zawsze za mało pieniędzy, wiecznie marudzący i narzekający jak im ciężko, podczas gdy obok siedzą ci, którzy mają połowę mniej i nie potrafią zrozumieć tego narzekania i  jeszcze umieją się cieszyć z tego co mają. Zawsze skoncentrowani na tym, czego im brak i wymagający od innych pochwał.  Jeśli ich brak, uszczypliwie to komentujący i użalający się nad sobą, że nikt ich nie docenia. Na początku podejmowałam próby walki z cudzą rzeczywistością i odbijałam piłeczkę, broniłam się, wyrażałam dobitnie swoje zdanie, co podsycało tylko ogień, w tym mój własny również. Dziś wiem, że to nie ma żadnego sensu. Po co przekonywać kogoś do swojej racji? W jakim celu? Od tylu już lat podejmuję próby wypracowania w sobie własnych reakcji na osoby toksyczne. Wydawało mi się, że temat jest zamknięty, jednak życie cierpliwie mi pokazuje, że tu nie ma zamkniętych tematów. Czasem relacje rozbijają się w drobny mak i nie jesteśmy pewni czy chcemy ją kolejny raz składać. Czytaj dalej „W drobny mak…”

Lekcja akceptacji

Ponoć, jeśli coś przytrafia Ci się nadzwyczaj często, należy się temu przyjrzeć, bo jest to lekcja, której jeszcze się nie odrobiło.

Czytaj dalej „Lekcja akceptacji”

Wyjście z chaosu

źródło: http://http://maiyah.blox.pl/

Co powinniśmy zrobić w momencie, kiedy zaczynamy tracić kontrolę nad naszym życiem? Jak postąpić, gdy wciąga nas nurt i zaczynamy tonąć? Kiedy tworzy się chaos? Czytaj dalej „Wyjście z chaosu”