Przypływy i odpływy…

Tak wiele się w mojej duszy teraz dzieje, że nie sposób ująć to w słowa. Ciężko zebrać w całość. Czasem nie piszę nic, zatrzymuję się i obserwuję, co nie znaczy, że nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie. Przepływa tak wiele obrazów, myśli, doświadczeń, że nie sposób wszystko ująć. Przypływ tak duży, że można się zachłysnąć i zacząć tonąć. Bywa też tak, że wcale nie chcę, by to ujmować… Czytaj dalej „Przypływy i odpływy…”

Reklamy

O jodze i skupieniu

Od jakiegoś czasu chodzę na zajęcia jogi prowadzone przez wykwalifikowaną instruktorkę. Nowi ludzie, nowe doświadczenia. I jak to w życiu bywa, nowe lekcje, z którymi próbuję się zmierzyć. Czytaj dalej „O jodze i skupieniu”

O najważniejszej i najtrudniejszej roli w życiu

Kolejny temat, na który pomysł podsuwa mi, jak zwykle, samo życie. Dziecko zalęknione, nie radzące sobie z rówieśnikami w szkole i często przez nich dręczone. Dziecko, którym byłam ja sama. Problem, który w pewnym stopniu dotyczył również moich dzieci. Jak sobie z nim poradziłam? Czytaj dalej „O najważniejszej i najtrudniejszej roli w życiu”

Lustro

http://bezzniewolenia.blogspot.com/2014/07/swiadectwa-czyli-czowiek-czowiekowi.html

Kim dla nas jest drugi człowiek? Czasem staje się wielkim rozczarowaniem i zostaje po nim tylko żal czy pretensje. Ilu z nas zna to z autopsji? Nie zdawałam sobie sprawy, że odpowiedź na to pytanie ma niebagatelny wpływ na całe nasze życie, na relacje międzyludzkie, na związki. Zmienia ona sposób postrzegania nie tylko siebie samego, ale wszystkiego, co dookoła. Czytaj dalej „Lustro”

Nie mów mi co mam widzieć

Przeczytałam gdzieś, że ludzie zadowoleni ze swojego życia przyciągają innych i lgną do nich, jak pszczoły do kwiatów. Ot, kolejny aforyzm, który zapadł mi jakoś w pamięci, a ostatnie rozmowy, których byłam świadkiem, stały się powodem dzisiejszych refleksji. Warto więc rozkładać sentencje i aforyzmy na czynniki pierwsze i przepuszczać przez swoją bazę doświadczeń. Mogą one czasem zrobić więcej krzywdy niż pożytku. Warto nie brać niczego do siebie, bo stąd powstają właśnie kompleksy. Ktoś niepewny swojej wartości przeczyta to i pomyśli, że jest beznadziejny i musi się więcej starać. To klasyczny błąd. Nie tędy droga… Czytaj dalej „Nie mów mi co mam widzieć”

Samotność

sam-sobie-badz-swiatlem-oshoJak postrzegamy samotność? Wystarczy wpisać to słowo w wyszukiwarkę internetową i zapoznać się chociażby z grafiką na ten temat. Smutne, czarno-białe obrazy, z równie smutnymi tekstami. Utożsamiamy ją z naszymi uczuciami, podczas gdy nie ma z nimi nic wspólnego. Jest „potworem”, „nieproszonym gościem”, „ceną, którą płacimy za coś”. Czytaj dalej „Samotność”

Jestem jaka jestem

05theoutsiderByłam taka odkąd pamiętam. Mam wrażenie, że taka się urodziłam. Zawsze trzymałam się z dala, zawsze chodziłam swoimi drogami, odkąd tylko nauczyłam się tej umiejętności. Zawsze byłam sama. Już właśnie jako mały szkrab, przekraczałam tę furtkę, choć mi mówiono, że nie wolno i sama spacerowałam po pobliskim lesie. Choć zawsze ją zamykano, nauczyłam się ją otwierać. Różnica była jedynie na poziomie świadomości samej siebie. Kiedyś było to dla mnie powodem wstydu. Wmawiano mi, że nie do końca jestem normalna, że mam problemy psychiczne, czasem neurotyzm. Wysyłano do psychologa. Każdy, kto odstawał, był podejrzany. Nie czułam swojej wyjątkowości, wręcz przeciwnie. Cały świat mi mówił, że jestem chora i wierzyłam w to. Nie jest łatwo być outsiderem.  Czy świat dziś poszedł do przodu w postrzeganiu takich ludzi? Tego nie zaobserwowałam. Wiem, że moje postrzeganie się zmieniło.
Czytaj dalej „Jestem jaka jestem”

Instrukcja obsługi

Na stronie Michała Kosakowskiego znalazłam bardzo trafną i wyjątkowo interesującą instrukcję obsługi introwertyka, która bardzo pomogła mi zrozumieć siebie. Autor łamie stereotypy na temat tej osobowości. Pisze o mitach i nieporozumieniach, które wytworzyły się wokół introwertyków. Tak, to prawda, osobiście ich doświadczyłam. Przez lata domyślałam się, że jestem „taka”. Odbierałam siebie negatywnie, stereotypowo, jak większość ludzi. Pełne zrozumienie przyszło wtedy tak naprawdę, kiedy zaczęłam odchodzić od wiary i szukać prawdziwego „ja”. Czytaj dalej „Instrukcja obsługi”