Yin Yang

Jeszcze niedawno zastanawiałam się skąd w ludziach tyle negatywnych, niszczących emocji, tyle nienawiści i jadu w słowach. Trudno nie zauważyć tej eskalacji, jaka następuje. Zrozumiałam jednak, że mogę coś z tym zrobić; zmienić siebie. Nie dać się wciągnąć w tę energię, w ten wir. Utrzymać spokój i ciszę. Po pytaniach przyszły odpowiedzi, a jakże… Słowo „zmiana” było magicznym hasłem otwierające wrota do mojej prawdy.

Czytaj dalej „Yin Yang”
Reklamy

Zmiana zaczyna się od siebie

Mój stary komputer odmówił posłuszeństwa jakiś czas temu i padł. Chwilowo obywać się muszę bez wygodnego dostępu do mediów i korzystać z możliwości zastępczych. Nie jestem na bieżąco z niczym tak naprawdę. O wielu rzeczach dowiaduję się grubo po fakcie. W telefonie jest mi niewygodnie czytać. Tym bardziej pisać posty. Po kilkunastu latach trzeba chyba będzie przyzwyczaić się do życia bez komputera. Jak długo? Nie wiem. Nie uważam jednak, że to takie znowu złe… Cisza ma dla mnie wielka wartość.

Czytaj dalej „Zmiana zaczyna się od siebie”

Statek bez sterów i kapitana?

Nasz umysł może naprawdę wiele. Czasem jesteśmy kompletnie nieświadomi, jak wiele… Bywa, że nadajemy mu rangę kapitana statku i pozwalamy mu kierować naszym życiem. Fakt, dzięki odpowiedniej „manipulacji”, możemy wyjść cało z burz życiowych, omijać je nawet czasem. Mamy pomocnika, który nam pomaga i wspiera. Tworzy rzeczy nawet nierealne, aby nas ta burza nie uśmierciła. Jesteśmy w stanie zmieniać świat, wpływać na niego i w ogóle, ale to jest bardzo grząski grunt. Można uwikłać się we własne sidła. Prawdziwa świadomość, to odebranie umysłowi rangi kapitana.

Czytaj dalej „Statek bez sterów i kapitana?”

Refleksje nad butelką oleju

Kiedy zaczęłam moją drogę świadomego żywienia, na samym jej początku, oboje z mężem zwróciliśmy uwagę na stosowane przez nas oleje. Wiadomo, to produkt dość często używany. Chcieliśmy spożywać wartościowe oleje. Chcemy przecież dbać o nasze zdrowie… Wyczytaliśmy, że najzdrowsze są ryżowe i kokosowe, ze względu na wysoką temperaturę dymienia. Wiele źródeł o tym informowało. Na najczęściej przeze mnie odwiedzanych stronach kulinarnych, wśród składników jest olej kokosowy, jako ten najczęściej polecany. Olej kokosowy stał się modny, wszędzie dostępny i …niezbyt tani. Zgłębiając jednak dalej temat, jakiś czas temu wpadł mi w oko artykuł, w którym było napisane, że olej kokosowy wcale nie jest taki znowu zdrowy. Jednak wszelkie próby zrozumienia i zgłębienia tematu sprawiły, że się zwyczajnie pogubiłam. Nie jestem z wykształcenia biologiem czy chemikiem. Terminologie były niezbyt zrozumiałe, znajomość wszelkich kwasów nikła, a nikt nie pisał tak zwyczajnie, po ludzku, dla tych „ mniej kumatych”. Jedni mówili, że jakieś tam kwasy są potrzebne, inni, że nie. Szkodzą, nie szkodzą. Co strona, to inna rozmowa i różne wnioski. Nie bardzo wiedziałam, kogo słuchać. Zgubiłam się w tym wszystkim już na samym początku. Tymczasem sprawa okazała się prosta, przynajmniej dla mnie. Znów wszystko stało się kwestią odpowiednich pytań… Najwidoczniej dziś samo pojęcie „zdrowa żywność” nie jest znowu tak jednoznaczne i oczywiste, skoro na sklepowych półkach z takim napisem, goszczą dla przykładu, choćby takie słodziki fruktozowe . Czytaj dalej „Refleksje nad butelką oleju”