W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy…

Dwa dni spędzone poza domem i jedna noc. Nie pamiętam kiedy ostatnio mi się to zdarzyło, aby nocować poza domem. Jestem typową domatorką. Nie przeszkadza mi monotematyczność, regularność, ciągle ten sam widok. Inni powiedzą, że nuda. Wciąż potrzebują nowych widoków, krajobrazów, zmian, podróży, intensywności uczuć czy emocji. A ja nie znam tego słowa będąc w domu. Zmiany mi nie przeszkadzają, jednak rutyna również nie. Cisza i spokój nie są dla mnie nudne. Ten czas pozwolił mi spojrzeć z dystansu na moje miejsce na ziemi, na mój mały świat. Na ten kawałek ziemi, który kocham. Czytaj dalej „W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy…”

Reklamy

Czas wyciszenia

Czasem takie dryfowanie jest w życiu bardzo potrzebne. Moment takiego zawieszenia, wewnętrznej ciszy. Czuje się jakąś taką dziwną pustkę. Pustkę, która wcale pusta nie jest. Wydaje się, że ta cisza jest kompletnie nieefektywna, bezproduktywna, jednak tylko dla niedoświadczonych ludzi. Ci doświadczeni wiedzą, co tak naprawdę oznacza. Wystarczy tylko poddać się fali. Tak zupełnie spokojnie. Pozwolić płynąć łzom, smutkowi, radości, emocjom, słowom czy wprost przeciwnie, ciszy.  Czytaj dalej „Czas wyciszenia”

Lekcja ciszy

Podczas wczorajszych prac w ogrodzie, w pewnym momencie rzuciłam grac i stwierdziłam, że robota nie zając, nie ucieknie. Zarządziłam dzień zwiedzania. W ramach akcji: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Zapakowaliśmy się w samochód i pojechaliśmy zwiedzać okolice. Pierwszą miejscowością było Topiło; wieś położona w głębi Puszczy. Miejsce, gdzie czas się zatrzymał… Małżonek stwierdził bowiem, że to miejsce dla mnie. I miał rację…

Topiło

Czytaj dalej „Lekcja ciszy”

O bałaganie, ciszy i priorytetach

Bardzo często jest tak, że napotkane gdzieś zdanie czy myśl, zainteresuje mnie i skłoni do własnych przemyśleń. Celowo nie podaję zwykle odnośników do tychże stron, ponieważ nie zależy mi na krytyce, a tylko na przedstawieniu mojego spojrzenia na daną kwestię. Dziś wpadła mi w oko dość znana i często powtarzana sentencja, że „bałagan w domu, to bałagan w życiu”. Czy zawsze tak jest, że jak mamy porządek w domu, to i w głowie też jest poukładane?  Czytaj dalej „O bałaganie, ciszy i priorytetach”

Na początku było słowo

Anthony de Mello w książce „Przebudzenie” napisał, że „Prawdy nie da się ująć w słowa, zamknąć w formule”. Słowa, które głęboko utkwiły mi w pamięci. „Ci, którzy wiedzą, nie mówią. Ci którzy mówią, nie wiedzą” – cytat z tej samej książki. Zrozumiałam, że żadne słowa nie opiszą prawdy, którą chciałam przekazać, z prostego powodu. To jest moja prawda. Każdy z nas patrzy na rzeczywistość inaczej, swoimi oczami. Interpretuje ją na swój sposób. Prawda natomiast odnosi się do rzeczywistości; Twojej, mojej, wszystkich z osobna. Każdy z nas musi znaleźć swoją prawdę. Niektórzy jednak nie szukają jej w sobie, tylko przyjmują od innych, jak prawdy objawione. Czytaj dalej „Na początku było słowo”

Czy taki diabeł straszny jak go malują?

Nie pojawia się w nas nagle. Jest z nami od początku naszego życia do jego końca. Niektórzy z nas ją polubili i nauczyli się trudnej sztuki akceptacji. Nie traktują jej jak wroga, lecz jak sprzymierzeńca. Dla innych zaś jest jak nieoswojone dzikie zwierzę, które atakuje niespodziewanie. Czytaj dalej „Czy taki diabeł straszny jak go malują?”