Konsekwetnie na temat bycia rodzicem chrzestnym

Jako bardzo młoda osoba, mając naście lat, dwa razy zostałam poproszona o bycie chrzestną. Oczywiście wychowywano mnie standardowo, czyli, że dziecku się nie odmawia. Człowiek był młody i nieświadomy. Mało tego, zdążyłam ochrzcić wszystkie swoje dzieci, dopiero potem zaczęłam podążać inną drogą. Może trochę późno, ale po co roztrząsać teraz, co by było gdyby… Od tamtej pory konsekwentnie odmawiam każdemu dziecku podawania do chrztu. Do komunii przystąpiła jedna z córek, reszta już jej nie przyjęła i przyjąć nie zamierza. Żadna z córek na dzień dzisiejszy nie przyjmuje żadnych sakramentów a ich rodzice chrzestni są zwolnieni z wszelkich obowiązków, wiadomo. Bycie rodzicem chrzestnym, moim dzieciom póki co nie grozi. Pozostaje jednak kwestia bycia przeze mnie RODZICEM CHRZESTNYM. Continue reading „Konsekwetnie na temat bycia rodzicem chrzestnym”

Reklamy

Być czy nie być – oto jest pytanie

Jakiś czas temu, moja koleżanka poprosiła mnie o to, bym została matką chrzestną jej córki. Nie miała nikogo, kogo mogła poprosić. W tym czasie mój światopogląd był już na tyle stabilny, że oczywiście jej odmówiłam, z wiadomych powodów. Poradziła sobie bez mojej pomocy. Jest takie powiedzenie, że dziecku się ponoć nie odmawia, ale tak się składa, że to nie dzieci o to proszą.

Continue reading „Być czy nie być – oto jest pytanie”