Święta dla niewierzących

Od wielu już lat okres Bożego Narodzenia był dla mnie najtrudniejszy w ciągu roku. Gdzieś tam głęboko w duszy, coś się we mnie buntowało. Zwyczajnie nie lubiłam tych świąt, drażniły mnie. Do dziś nie widzę żadnej przyjemności w urabianiu sobie rąk po pachy, potem w siedzeniu za stołem przez cały okres świąt i wielu innych zwyczajów. Nigdy nie przykładałam zbyt wielkiej wagi do tradycji.  Przez te wszystkie lata płynęłam jednak z nurtem choinkowo – świątecznych rytuałów. Nie bardzo wiedziałam, jak wybrnąć z tego i jak sprawić, by było inaczej.
Continue reading „Święta dla niewierzących”