Walka

Gdzie okiem nie sięgnąć, wszędzie pełno sloganów: Nie poddawaj się! Nigdy! Walcz! Zawsze! Kiedyś tych słów słuchałam i starałam się walczyć z całych sił. Jak na tym wyszłam? Jak przysłowiowy Zabłocki na mydle…

Czytaj dalej „Walka”

Reklamy

Poranny tweet

Przychodzą czasem chwile gorsze, kiedy smutek wdziera się do duszy. Zespół zbiegów okoliczności, życiowe sytuacje czy problemy trochę nas przygniatają. Idziemy skuleni pod ciężarem. Czasem obwiniamy innych, czasem siebie. Życie, prawda?  Czytaj dalej „Poranny tweet”

Między skrajnościami

Stan równowagi jest dla człowieka osiągnięciem dość trudnym, nie tylko do urzeczywistnienia, dokonania, ale i zrozumienia czym tak naprawdę jest. Znacznie łatwiej jest popaść w skrajności. Jednak dla mnie, odkąd pamiętam, był czymś, czego szukałam i do czego dążyłam. Czym dla mnie jest równowaga?

Czytaj dalej „Między skrajnościami”

Lustro

http://bezzniewolenia.blogspot.com/2014/07/swiadectwa-czyli-czowiek-czowiekowi.html

Kim dla nas jest drugi człowiek? Czasem staje się wielkim rozczarowaniem i zostaje po nim tylko żal czy pretensje. Ilu z nas zna to z autopsji? Nie zdawałam sobie sprawy, że odpowiedź na to pytanie ma niebagatelny wpływ na całe nasze życie, na relacje międzyludzkie, na związki. Zmienia ona sposób postrzegania nie tylko siebie samego, ale wszystkiego, co dookoła. Czytaj dalej „Lustro”

Oswoić chorobę

O tym, że wisi nade mną groźba choroby zwanej RZS, czyli Reumatoidalne Zapalenie Stawów, wiem od wielu lat. Jednak żadne badania tego dotąd nie potwierdzały. Na początku tego roku jedno z trzech badań wyszło pozytywnie, a  konkretnie tzw. marker tej choroby, czyli Anty CCP. Wynik tego badania ostatecznie przyczynił się do ostatecznych i trwałych zmian w moim życiu. Nie mam zamiaru czekać na wyrok. Biorę sprawy we własne ręce… Czytaj dalej „Oswoić chorobę”

Są rzeczy, które nie mają ceny

Na tym blogu, już od kilku lat pokazuję zmiany, jakie we mnie zachodzą. Pokazuję drogę, którą idę, jak i to, w jaki sposób do niej docieram. Jest to droga wglądu, która daje człowiekowi wewnętrzną wolność. Uwalnia od schematów i schematycznego myślenia, od ludzkich ocen, zawiści, żalów czy pretensji, etykietkowania, czy też od spełniania ludzkich oczekiwań. Zauważyłam, że ludzie zarabiają na tym sporą kasę. Tworzą firmy coachingowe, dotyczące rozwoju, transformacji, świadomości i ciągną z tego niezły szmal. Czytam piękne słowa, jakby moje. Szok! A za chwilę dowiaduję się, co za tym stoi. Firma i warsztaty. Za darmo? A skąd. Dobra reklama dźwignią handlu. Tak, to było dobre posunięcie i dobra reklama… Sama zapisałabym się na taki warsztat jeszcze parę lat temu. Nawet z blogowania mają niektórzy niezłe utargi, jak się sprytnie do tego podejdzie. Zapewne mogłabym i ja… Dlaczego do tej pory tego nie zrobiłam? Przecież dziś wszyscy piszą książki lub w jakikolwiek inny sposób zarabiają na tym, do czego doszli. Czytaj dalej „Są rzeczy, które nie mają ceny”

Ścieżki zgody

Okres wczesnej wiosny i czas obecny jest bardzo pracowity chyba dla każdego ogrodnika. Stąd wynika moja nieobecność na blogu. Jednak ta nieobecność nie oznacza braku pracy i wglądu. To niezmiennie trwa, nawet podczas pracy w ogrodzie. Ogród, tak jak i natura mnie otaczająca, też jest moją lekcją. Wydeptując różne ścieżki w moim ogrodzie, uczę się akceptacji, zgody ze sobą i Matką Naturą. Czytaj dalej „Ścieżki zgody”

Oswoić śmierć

wislawa-szymborskaPogodzenie się z rzeczywistością i akceptacja jest najtrudniejszą życiową nauką. Bywa łatwa, kiedy wszystko w Twoim życiu idzie bezproblemowo. Kiedy życie stawia przed Tobą te najtrudniejsze zadania, wtedy akceptacja wydaje się być wręcz niemożliwa. Strach jest największą religią świata i najczęściej to on dyktuje nam następny krok. Czytaj dalej „Oswoić śmierć”

W drobny mak…

Jak długo można znosić czyjeś uszczypliwości, ciągłą krytykę, czepianie się? Czy w ogóle musimy? Rozumiem, że są tacy ludzie, którzy podnoszą sobie własną wartość cudzym kosztem. Typowi malkontenci, którym zawsze za mało pieniędzy, wiecznie marudzący i narzekający jak im ciężko, podczas gdy obok siedzą ci, którzy mają połowę mniej i nie potrafią zrozumieć tego narzekania i  jeszcze umieją się cieszyć z tego co mają. Zawsze skoncentrowani na tym, czego im brak i wymagający od innych pochwał.  Jeśli ich brak, uszczypliwie to komentujący i użalający się nad sobą, że nikt ich nie docenia. Na początku podejmowałam próby walki z cudzą rzeczywistością i odbijałam piłeczkę, broniłam się, wyrażałam dobitnie swoje zdanie, co podsycało tylko ogień, w tym mój własny również. Dziś wiem, że to nie ma żadnego sensu. Po co przekonywać kogoś do swojej racji? W jakim celu? Od tylu już lat podejmuję próby wypracowania w sobie własnych reakcji na osoby toksyczne. Wydawało mi się, że temat jest zamknięty, jednak życie cierpliwie mi pokazuje, że tu nie ma zamkniętych tematów. Czasem relacje rozbijają się w drobny mak i nie jesteśmy pewni czy chcemy ją kolejny raz składać. Czytaj dalej „W drobny mak…”

Na wagę złota

Nasze relacje kształtuje sposób w jaki porozumiewamy się ze sobą. Wydawać by się mogło, że poziom dzisiejszej wiedzy jest duży. Bogaty zasób słów, dostęp do książek, internetu. Pomimo tego czasem wcale nie jest łatwo dogadać się z drugim człowiekiem. Powodem tego nie jest brak informacji. Problemem są informacje, które wcale nie prowadzą człowieka w dobrym kierunku, które uczą zasady coś za coś. Ja się do Ciebie uśmiechnę i nie skrytykuję, a Ty będziesz mi schlebiał, dzięki czemu moja wartość podskoczy mocno w górę. Nic dziwnego, że komunikacja mocno kuleje.

Czytaj dalej „Na wagę złota”