Pomoc dla Franka

Franek Wroniecki

Franio jest synkiem mojej koleżanki. Miałam okazję go poznać, kiedy był u mnie w odwiedzinach, razem ze swoimi rodzicami.  Z jego mamą znamy się ponad 25 lat. Jest jedną z tych osób, które były mi bliskie i kontakt się urwał. Jedną z tych relacji, którą puściłam wolno i zaakceptowałam  to, że nie wróciła. Relacji dość skomplikowanej. Zawsze jednak była w moich myślach, w moim sercu a czasem nawet w moich tekstach.

Jakiś czas temu, dość dawno już, miałam sen, w nim ona. Nie był zły, ani dobry, jednak przez długi czas wracała do mnie w myślach i wiedziałam, że ma kłopoty. Myślałam, że może jest chora, bo czułam chorobę ewidentnie. Martwiłam się jeszcze długo, jednak nie miałam okazji zweryfikować moich przeczuć.  Wczoraj trafiłam na taką właśnie informację, że Franio jest chory. Może choć w taki sposób pomogę, udostępniając prośbę Rafała, taty Franka.

Zapewne nigdy tu nie dotrzecie, ale trzymam kciuki za Was i za Franka.

Reklamy