Wspomnienia

Czasami czyjeś słowa przywołują przeszłość. Wracają słowa, emocje. Wraca ten etap, który wydawałoby się, że zamknęłam.

Czytaj dalej „Wspomnienia”

Reklamy

O pewnym wywiadzie…

Tomasz Mackiewicz – to imię i nazwisko jest dzisiaj na ustach wszystkich. Zapewne większość wie, kto to jest. Świat dziś rości sobie jakieś prawa, by oceniać podjęte przez niego decyzje, oceniać jego samego i wszystkich, którzy ruszyli na pomoc jemu i jego towarzyszce. Świat dziś najlepiej wie, nie tylko kto to jest, ale kim jest. Himalaista, ale też heroinista, narkoman, uzależniony. Mnóstwo innych etykiet można znaleźć dosłownie wszędzie. Pod każdym artykułem o Nanga Parbat setki komentarzy i własnych ocen cudzej rzeczywistości. Tak samo Adam Bielecki. Dziś bohater a jeszcze kilka lat temu jak o nim mówiono? Każda podjęta decyzja ma swoich zwolenników i przeciwników. Wszędzie roi się od ocen. Cóż, samo życie.

Czytaj dalej „O pewnym wywiadzie…”

O ślepocie…

Wiem czym jest lęk. Żyłam z nim większość mojego życia. Wiem czym jest nerwica, depresja. Znam z autopsji ludzki ostracyzm, agresję, nienawiść. Wiem, jak to jest być dzieckiem popychanym, wyśmiewanym. Znam smak odrzucenia. Wiem także, co robi z naszym ciałem i zdrowiem przewlekły strach, który przeradza się w przewlekły lęk. Znam ten ból. Żyję z jego konsekwencjami już ponad 40 lat. Bo wiem, że wszystkie moje dzisiejsze problemy ze zdrowiem, mają swoje źródło w tym, co przez lata w mojej duszy się działo. Aby wyjść z tego lęku, nie potrzeba wcale wiedzy książkowej, specjalistycznego wykształcenia. Jestem tego najlepszym przykładem. Nie mam wykształcenia psychologicznego. Nie posiadam wiedzy fachowej. Jedyne co posiadam, to doświadczenie i wiedzę, którą biorę z samego źródła.

Czytaj dalej „O ślepocie…”

Kolejne pożegnanie.

Tydzień temu, dokładnie w czwartek, usiadłam do wieczornej medytacji, jak zwykle. Tego dnia nie opuszczał mnie temat śmierci. Przeglądając Internet, trafiłam na książkę „Śmierć i odrodzenie”, której autorem jest Lama Ole Nydahl. Szukając informacji na jej temat, zagłębiłam się w Tybetańską Księgę Umarłych. Cały dzień, nie wiedzieć czemu, myślałam o śmierci. Wieczorna medytacja była krótka, ale intensywna. Nie mogłam usunąć myśli z mojej głowy. Wciąż powracał obraz dość bliskiej mi osoby. Obraz mojej kuzynki, która ciężko chorowała. W żaden sposób nie mogłam oczyścić umysłu. Kontemplowałam więc śmierć i pozwoliłam kuzynce zostać.

Następnego dnia mąż odebrał telefon. Czytaj dalej „Kolejne pożegnanie.”

Czy wystarczy znajomość liter, by nauczyć się czytać?

Podobno ci, co czytają książki lepiej wypadają w testach na inteligencję. Czytanie stymuluje nasz umysł, poszerza nasze horyzonty. Pomaga, choćby w ortografii, wysławianiu się, nabywaniu kultury słowa. To są niezaprzeczalne fakty. Jednak i tu można wpaść w sidła. W zasadzkę, którą notabene sami sobie wykopiemy.  Czytaj dalej „Czy wystarczy znajomość liter, by nauczyć się czytać?”

Nie kupuję tego!

O tym wszystkim, czego mój umysł przyswoić nie potrafi. A może nie chce… O tym, z czym się zwyczajnie zgodzić nie mogę. O wszechobecnych barierach. O granicach, które cieszą się tak ogromną popularnością. O wszystkich słowach, które gdzieś w tym tekście zawisły niewypowiedziane, pomiędzy jednym zdaniem a drugim. Bo wypowiedzieć ich na tę chwilę nie umiem. I może nie czuję potrzeby, by je wyrażać. Może właśnie tak jest dobrze.

Czytaj dalej „Nie kupuję tego!”

O najważniejszej i najtrudniejszej roli w życiu

Kolejny temat, na który pomysł podsuwa mi, jak zwykle, samo życie. Dziecko zalęknione, nie radzące sobie z rówieśnikami w szkole i często przez nich dręczone. Dziecko, którym byłam ja sama. Problem, który w pewnym stopniu dotyczył również moich dzieci. Jak sobie z nim poradziłam? Czytaj dalej „O najważniejszej i najtrudniejszej roli w życiu”