O śmierci i snach

Świadomość umierania była we mnie odkąd sięgam pamięcią do lat dziecięcych. Przez wszystkie lata jednak się zmieniała, przeobrażała. Najpierw był strach, który powoli odchodził. Długo miałam wątpliwości, czy o tym rzeczywiście pisać. Czy wchodzić głębiej w tak trudny temat. Postanowiłam to puścić. I powiedzieć o czymś, co jest mega trudne, jednocześnie piękne.

Continue reading „O śmierci i snach”

Reklamy

Spontan

Gdyby tak scharakteryzować samą siebie? Bez planu. Nie wiem co z tego wyjdzie. Jakie pytania w sobie odkryję, ani jakie odpowiedzi znajdę podczas pisania. Niech mnie niesie…

Continue reading „Spontan”

Statek bez sterów i kapitana?

Nasz umysł może naprawdę wiele. Czasem jesteśmy kompletnie nieświadomi, jak wiele… Bywa, że nadajemy mu rangę kapitana statku i pozwalamy mu kierować naszym życiem. Fakt, dzięki odpowiedniej „manipulacji”, możemy wyjść cało z burz życiowych, omijać je nawet czasem. Mamy pomocnika, który nam pomaga i wspiera. Tworzy rzeczy nawet nierealne, aby nas ta burza nie uśmierciła. Jesteśmy w stanie zmieniać świat, wpływać na niego i w ogóle, ale to jest bardzo grząski grunt. Można uwikłać się we własne sidła. Prawdziwa świadomość, to odebranie umysłowi rangi kapitana.

Continue reading „Statek bez sterów i kapitana?”

O górskiej wędrówce

Byłam pewna, że znam moment, kiedy moja świadomość zaczęła się budzić. Byłam pewna, że jest nią utrata słuchu. Że to był początek. Wtedy to było tak intensywne. Myliłam się. Nie ma czegoś takiego jak moment przebudzenia.  Continue reading „O górskiej wędrówce”

Potężniejsze od słów

Wiele razy Buddzie zadawano pytania, na które on nie odpowiadał. Zwyczajnie milczał. Wielu buddyjskich mistrzów to praktykuje. Rozumiem to teraz bardziej niż kiedykolwiek, ile daje praktyka milczenia i jak ważne jest czasem nieudzielenie odpowiedzi czy nie zabranie głosu, choćby w ważnej kwestii.

„Nikt nas nie może uratować prócz nas samych. Nikt nie potrafi i nikt nie powinien. Powinniśmy sami przejść naszą ścieżkę.” – Buddda.

Continue reading „Potężniejsze od słów”

O puszczaniu

Od jakiegoś czasu słyszę w mojej duszy takie słowa: „Puść to, puść”. Postanowiłam im się przyjrzeć. Od wielu lat pracuję nad tym, by każdego człowieka i różne problemy puszczać wolno. Jednak te wszystkie moje lekcje mają to do siebie, że wracają. Żadna lekcja nigdy nie jest ostateczna.

Continue reading „O puszczaniu”

O schronieniu i ciemności

Wczoraj miałam sen. Rozmawiałam w nim z kimś o mojej duszy, o tym co wewnątrz mnie się ukryło. O tym, co się teraz dzieje. Padły ważne słowa, których za nic nie mogłam przypomnieć sobie po przebudzeniu. Nie wiem też z kim rozmawiałam.

Continue reading „O schronieniu i ciemności”

Mojego spojrzenia na buddyzm ciąg dalszy

Buddyzm na wschodzie niewątpliwie jest religią, która buduje świątynie, stupy, ma swoje rytuały, figurki Buddy, legendy, przypowieści, nauki. Religią, która również jest instytucją zrzeszającą swoich wyznawców. Jednak buddyzm buddyzmowi nierówny. Jest sporo różnych dróg, odłamów, które różnią się między sobą. Jest wiele szkół, nie ma jednego buddyzmu. W Chinach wygląda to inaczej, jeszcze inaczej wygląda buddyzm tybetański, inaczej w Ameryce i inaczej w Polsce. Thich Nhat Hanh mówił o potrzebie kształtowania własnego buddyzmu i to do mnie mocno przemawia.

„Jeżeli buddyzm ma być buddyzmem, musi pasować do mentalności i kultury społeczeństwa, któremu służy” – Thich Nhat Hanh .

Czym wobec tego jest dla mnie?

Continue reading „Mojego spojrzenia na buddyzm ciąg dalszy”

Moje spojrzenie na buddyzm

Kiedy spotkałam się po raz pierwszy z terminem Zen, poczułam się jak w domu – tak to określiłam. Jakbym znalazła coś, na co czekałam całe życie. Jakbym znalazła …siebie samą. To było dziwne uczucie, którego do dziś nie potrafię ująć w słowa. Żadne nie są odpowiednie. To jak zobaczyć w galerii jakiś obraz, którego treść jest ci znana, bliska i nie wiesz tak naprawdę dlaczego. Znasz to, co przedstawia i nie możesz sobie przypomnieć skąd.

Continue reading „Moje spojrzenie na buddyzm”

O świadomości

Odkąd sięgam pamięcią do najwcześniejszych wspomnień, zawsze miałam wrażenie, że ze mną jest chyba coś nie tak. Byłam bardzo młoda, a miałam wrażenie, jakbym była dużo starsza. Zawsze taka się czułam. Jakby bagaż moich doświadczeń był większy niż mi się samej zdaje. Jakbym była z innej epoki. Nie mogłam tego zrozumieć. Nigdy też nikomu o tym nie mówiłam.

Continue reading „O świadomości”

O puzzlach, które układałam wiele lat…

Ludzie w naszym życiu pojawiają się i znikają. Wydaje się nam, że byliśmy przyjaciółmi czy naprawdę dobrymi znajomymi, a relacja pęka jak bańka mydlana. Tak dobrze rokowała, aż tu nagle wielki krach. Ludzie przestają się odzywać. Obrażają się, i często nie znamy powodu. Czasem krzywdzą nas boleśnie. Zastanawiamy się dlaczego tak się stało, co złego zrobiliśmy. Czy to nasza wina?

Continue reading „O puzzlach, które układałam wiele lat…”

Walka

Gdzie okiem nie sięgnąć, wszędzie pełno sloganów: Nie poddawaj się! Nigdy! Walcz! Zawsze! Kiedyś tych słów słuchałam i starałam się walczyć z całych sił. Jak na tym wyszłam? Jak przysłowiowy Zabłocki na mydle…

Continue reading „Walka”