Ja tu nie pasuję

Wiecie jak ciężko, zwłaszcza w tych najtrudniejszych momentach, powiedzieć TAK wszystkiemu, co może się wydarzyć? Wiecie jak trudno znaleźć wtedy w sobie ciszę? Czy wiecie jak ciężko dostrzec świecące słońce czy padający deszcz i ucieszyć się z ich istnienia? Jak ciężko zaakceptować to, że skoro jest się na tym popapranym świecie, to jakoś trzeba funkcjonować i zaakceptować ten fakt, że jest, jak jest.   Continue reading „Ja tu nie pasuję”

Reklamy

O śmierci i snach

Świadomość umierania była we mnie odkąd sięgam pamięcią do lat dziecięcych. Przez wszystkie lata jednak się zmieniała, przeobrażała. Najpierw był strach, który powoli odchodził. Długo miałam wątpliwości, czy o tym rzeczywiście pisać. Czy wchodzić głębiej w tak trudny temat. Postanowiłam to puścić. I powiedzieć o czymś, co jest mega trudne, jednocześnie piękne.

Continue reading „O śmierci i snach”

Spontan

Gdyby tak scharakteryzować samą siebie? Bez planu. Nie wiem co z tego wyjdzie. Jakie pytania w sobie odkryję, ani jakie odpowiedzi znajdę podczas pisania. Niech mnie niesie…

Continue reading „Spontan”

O górskiej wędrówce

Byłam pewna, że znam moment, kiedy moja świadomość zaczęła się budzić. Byłam pewna, że jest nią utrata słuchu. Że to był początek. Wtedy to było tak intensywne. Myliłam się. Nie ma czegoś takiego jak moment przebudzenia.  Continue reading „O górskiej wędrówce”

Potężniejsze od słów

Wiele razy Buddzie zadawano pytania, na które on nie odpowiadał. Zwyczajnie milczał. Wielu buddyjskich mistrzów to praktykuje. Rozumiem to teraz bardziej niż kiedykolwiek, ile daje praktyka milczenia i jak ważne jest czasem nieudzielenie odpowiedzi czy nie zabranie głosu, choćby w ważnej kwestii.

„Nikt nas nie może uratować prócz nas samych. Nikt nie potrafi i nikt nie powinien. Powinniśmy sami przejść naszą ścieżkę.” – Buddda.

Continue reading „Potężniejsze od słów”

O puszczaniu

Od jakiegoś czasu słyszę w mojej duszy takie słowa: „Puść to, puść”. Postanowiłam im się przyjrzeć. Od wielu lat pracuję nad tym, by każdego człowieka i różne problemy puszczać wolno. Jednak te wszystkie moje lekcje mają to do siebie, że wracają. Żadna lekcja nigdy nie jest ostateczna.

Continue reading „O puszczaniu”

Z prądem czy pod prąd?

Wkraczając w dorosłość, młody człowiek nie zawsze wie, w jakim kierunku iść, czym się zająć, jaką obrać ścieżkę kariery. Nie ma w  tym nic dziwnego.

Continue reading „Z prądem czy pod prąd?”

O schronieniu i ciemności

Wczoraj miałam sen. Rozmawiałam w nim z kimś o mojej duszy, o tym co wewnątrz mnie się ukryło. O tym, co się teraz dzieje. Padły ważne słowa, których za nic nie mogłam przypomnieć sobie po przebudzeniu. Nie wiem też z kim rozmawiałam.

Continue reading „O schronieniu i ciemności”

Mojego spojrzenia na buddyzm ciąg dalszy

Buddyzm na wschodzie niewątpliwie jest religią, która buduje świątynie, stupy, ma swoje rytuały, figurki Buddy, legendy, przypowieści, nauki. Religią, która również jest instytucją zrzeszającą swoich wyznawców. Jednak buddyzm buddyzmowi nierówny. Jest sporo różnych dróg, odłamów, które różnią się między sobą. Jest wiele szkół, nie ma jednego buddyzmu. W Chinach wygląda to inaczej, jeszcze inaczej wygląda buddyzm tybetański, inaczej w Ameryce i inaczej w Polsce. Thich Nhat Hanh mówił o potrzebie kształtowania własnego buddyzmu i to do mnie mocno przemawia.

„Jeżeli buddyzm ma być buddyzmem, musi pasować do mentalności i kultury społeczeństwa, któremu służy” – Thich Nhat Hanh .

Czym wobec tego jest dla mnie?

Continue reading „Mojego spojrzenia na buddyzm ciąg dalszy”

Moje spojrzenie na buddyzm

Kiedy spotkałam się po raz pierwszy z terminem Zen, poczułam się jak w domu – tak to określiłam. Jakbym znalazła coś, na co czekałam całe życie. Jakbym znalazła …siebie samą. To było dziwne uczucie, którego do dziś nie potrafię ująć w słowa. Żadne nie są odpowiednie. To jak zobaczyć w galerii jakiś obraz, którego treść jest ci znana, bliska i nie wiesz tak naprawdę dlaczego. Znasz to, co przedstawia i nie możesz sobie przypomnieć skąd.

Continue reading „Moje spojrzenie na buddyzm”

Uwaga Barszcz!

Moja młodzież ze szkolnej wycieczki do Ziołowego Zakątka w Korycinach na Podlasiu przywiozła takie oto zdjęcia:

IMG_20180605_120334

IMG_20180605_120511

Barszcz Sosnowskiego jest okazem w tamtejszym Ogrodzie Botanicznym. Możemy się na niego natknąć w lesie, w drodze do kościółka.

Continue reading „Uwaga Barszcz!”