O świadomości

Odkąd sięgam pamięcią do najwcześniejszych wspomnień, zawsze miałam wrażenie, że ze mną jest chyba coś nie tak. Byłam bardzo młoda, a miałam wrażenie, jakbym była dużo starsza. Zawsze taka się czułam. Jakby bagaż moich doświadczeń był większy niż mi się samej zdaje. Jakbym była z innej epoki. Nie mogłam tego zrozumieć. Nigdy też nikomu o tym nie mówiłam.

Czytaj dalej „O świadomości”

Reklamy

Czas wyciszenia

Czasem takie dryfowanie jest w życiu bardzo potrzebne. Moment takiego zawieszenia, wewnętrznej ciszy. Czuje się jakąś taką dziwną pustkę. Pustkę, która wcale pusta nie jest. Wydaje się, że ta cisza jest kompletnie nieefektywna, bezproduktywna, jednak tylko dla niedoświadczonych ludzi. Ci doświadczeni wiedzą, co tak naprawdę oznacza. Wystarczy tylko poddać się fali. Tak zupełnie spokojnie. Pozwolić płynąć łzom, smutkowi, radości, emocjom, słowom czy wprost przeciwnie, ciszy.  Czytaj dalej „Czas wyciszenia”

O tym, czego ból nas może nauczyć…

Ostatni czas był dla mnie bardzo trudny. Znów nasiliły się problemy, które mam od kilku lat. Nie bardzo wiedziałam, do którego lekarza udać się z bólem, ponieważ większość z nich nie miała pojęcia co mi dolega. Chodziłam i prywatnie, i na NFZ. Przepisywano mi nawet antybiotyki, tylko na co nie wiem i chyba sami lekarze tego nie wiedzieli. Bo kiedy badanie USG nie wykazuje stanu zapalnego jajników, ani żadnych odchyleń, ale lekarz wdraża antybiotyki, to chyba coś jest nie tak. A ja, wtedy jeszcze bez żadnego doświadczenia, ufałam im, że wiedzą co robią. Leczono same objawy. Raz lepiej, raz gorzej, czasem kompletnie nieskutecznie. Taka widać Pani uroda – słyszałam. To właśnie słyszą ludzie od lekarzy, którzy nie mają wystarczającej wiedzy. Poszłam do prywatnej kliniki, do lekarza mającego najlepsze opinie w internecie. Kiedyś już tam byłam, robiono mi mały zabieg, całkowicie refundowany. Tym razem dowiedziałam się, co mi może dolegać.

Czytaj dalej „O tym, czego ból nas może nauczyć…”

O pewnym mnichu, ziołach, oczekiwaniach i dystansie

Jakiś czas temu, dowiedziałam się o pewnym mnichu z Tybetu, który leczy ludzi swoimi mieszankami ziołowymi. Zanim zdecydowałam się pojechać, zaczęłam czytać o samej medycynie, na czym ona polega, jak i o samym lekarzu. Zbierałam informacje internetowe również o innych miejscach, jednak wybrałam Instytut Tradycyjnej Medycyny Tybetańskiej w Warszawie. Czy dowiedziałam się więcej na temat samej medycyny? I tak, i nie. Czytaj dalej „O pewnym mnichu, ziołach, oczekiwaniach i dystansie”

O ślepocie…

Wiem czym jest lęk. Żyłam z nim większość mojego życia. Wiem czym jest nerwica, depresja. Znam z autopsji ludzki ostracyzm, agresję, nienawiść. Wiem, jak to jest być dzieckiem popychanym, wyśmiewanym. Znam smak odrzucenia. Wiem także, co robi z naszym ciałem i zdrowiem przewlekły strach, który przeradza się w przewlekły lęk. Znam ten ból. Żyję z jego konsekwencjami już ponad 40 lat. Bo wiem, że wszystkie moje dzisiejsze problemy ze zdrowiem, mają swoje źródło w tym, co przez lata w mojej duszy się działo. Aby wyjść z tego lęku, nie potrzeba wcale wiedzy książkowej, specjalistycznego wykształcenia. Jestem tego najlepszym przykładem. Nie mam wykształcenia psychologicznego. Nie posiadam wiedzy fachowej. Jedyne co posiadam, to doświadczenie i wiedzę, którą biorę z samego źródła.

Czytaj dalej „O ślepocie…”