O widzeniu czegoś takim,jakim jest

Ludzie operują dziś coraz częściej słowami; oświecony, przebudzony, świadomy. Na oświecenie zdaje się przyszła moda. Wszyscy chcą żyć zdrowo i się przebudzić. Ilu udaje się to naprawdę? Nie wiem. Ile razy wydawało Ci się, że to do czegoś zobowiązuje? Bo skoro te słowa mnie określają, to jestem zobowiązana do trzymania fasonu. Ciągły spokój, zero problemów, zero smutków, załamań. Zawsze pozytywne wpisy. Ani słowa o gorszych momentach. Bo „ja jestem…”. Tymczasem człowiek przebudzony nie różni się specjalnie niczym od innych. Tak samo dotyka go życie. Tak samo czasem cierpi, smuci się i płacze. Rzekłabym, że czasem nawet więcej… Ta różnica jest gdzie indziej. I dopóki myślisz że „jesteś”, to na bank nie jesteś. Przebudzenie jest dla ciebie jedynie etykietką, bardzo dziś modną.

Czytaj dalej „O widzeniu czegoś takim,jakim jest”
Reklamy

Coś się kończy i coś zaczyna

1 września zakończył się pewien etap w moim życiu. Ważny etap. Moja pierwsza praca dobiegła końca. Przeszłam tę drogę do końca. Świadomie, co najważniejsze. Z uważnością.

Czytaj więcej

Trudne spotkania…

Dostaję czasem takie informacje, które trudno wyjaśnić czy zinterpretować. Nie jestem w stanie w żaden sposób wpływać na nie. Przychodzą kiedy chcą. Odchodzą kiedy chcą. Nie mogę ich zatrzymać, zadać więcej pytań. Nic nie mogę. Mogę tylko zrozumieć po jakimś czasie. I to nie zawsze. Nie wszystko…

Czytaj dalej „Trudne spotkania…”

Co szkoła robi z mózgami dzieci?

Chciałabym dziś pokazać Wam film, który znalazłam na YouTube. Autorką jest Andżelika M. Talaga, która prowadzi stronę Godmother – miejsce inspiracji dla rodziców, aby wychować kreatywne i samodzielnie myślące dzieci.

Czytaj dalej „Co szkoła robi z mózgami dzieci?”

Na ostrzu noża

Szantaż, żeby kogoś przekonać do jakiejś kwestii? Nie Wszechświecie, to nie dla mnie. Oczywiście, że nie popieram… Odczułam szantaż na własnej skórze. Już wiem jak to wpływa na człowieka. Nie, do tego nikt mnie nie przekona. To wbrew moim życiowym zasadom. To nie jest dobra energia. To nie jest dobra karma.

Czytaj dalej „Na ostrzu noża”

O tym, jak zostałam przywódcą stada…

W tamtym roku, chyba we wrześniu, znaleźliśmy na drodze porzuconego owczarka niemieckiego. Uratowaliśmy mu życie, bo przyjechał z kleszczem i dostał po nim infekcji. Miał być na chwilę, ale skoro nikt go nie chciał, to został. Bardzo mocno czułam, że mam go z tej drogi zabrać. Wszechświat kolejny raz stanął na głowie, żeby tak było. No i jest z nami do dziś.

Czytaj dalej „O tym, jak zostałam przywódcą stada…”

Podziękowania, czyli o partnerstwie i przyjaźni słów kilka…

Różnie bywam odbierana przez ludzi. Czasem spotykam się z zarzutami, że nie postępuję jak przyjaciel. Bo przyjaciel zawsze wspiera i nie krytykuje (Serio?). A ja cóż, jak to ja… Moje słowa nie zawsze klepią po ramieniu. Hmmm….

Czytaj dalej „Podziękowania, czyli o partnerstwie i przyjaźni słów kilka…”

Kolejne puzzle do kolekcji

Ostatnie lekcje, które przyszły, były mega oczyszczające. Człowiek czuje się lżejszy, choć specjalnie ciężko mu nie było. Ta ostatnia lekcja ciągnęła się za mną tak naprawdę już od dawna. W zasadzie to nawet nie miesiące, a kilka lat obserwacji i liczne próby nazwania tego. Kilka lat doświadczeń i sprawdzania jak to działa. Tylko jak to ująć w słowa? Tak, aby one były całkowicie moje. To będzie jak zawsze zagadka, nawet dla mnie samej.

Czytaj dalej „Kolejne puzzle do kolekcji”

Ulegać czy nie ulegać? Czyli moja wersja złotego środka.

Odkąd pamiętam zawsze byłam odporna na społeczne presje i krytyczna wobec jakichś tam norm społecznych. Żyję w zgodzie z własnymi wartościami i przekonaniami. Opieram to na własnej refleksji i doświadczeniu. Czy to dobrze być nonkonformistą? No, nie zawsze. Czasem można od reszty dostać po głowie. Jednak to właśnie ten nonkonformizm jest moim złotym środkiem, między konformizmem a antykonformizmem.

Czytaj dalej „Ulegać czy nie ulegać? Czyli moja wersja złotego środka.”

Czym dla mnie jest to miejsce?

Człowiek jest dla mnie nieustanną inspiracją. Jego obserwacja zawsze przynosi jakąś lekcję, przemyślenia, wnioski. Czasem wszyscy się kłócą, a ja na tym korzystam. Zawsze i we wszystkim umiem odnaleźć siebie. Kiedy piszę, dzieje się to samo… Odkrywam siebie. Dlatego pisanie jest dla mnie tak ważne.

Czytaj dalej „Czym dla mnie jest to miejsce?”

Yin Yang

Jeszcze niedawno zastanawiałam się skąd w ludziach tyle negatywnych, niszczących emocji, tyle nienawiści i jadu w słowach. Trudno nie zauważyć tej eskalacji, jaka następuje. Zrozumiałam jednak, że mogę coś z tym zrobić; zmienić siebie. Nie dać się wciągnąć w tę energię, w ten wir. Utrzymać spokój i ciszę. Po pytaniach przyszły odpowiedzi, a jakże… Słowo „zmiana” było magicznym hasłem otwierające wrota do mojej prawdy.

Czytaj dalej „Yin Yang”

O magii

25 grudnia wyszliśmy sobie rano na spacer ze zwierzakami. Delikatny mrozek, śnieg skrzypiący pod stopami, słoneczko. Pogoda wymarzona.

Zamiast świątecznego pośpiechu, wybraliśmy pobyt w domu, bez wyjazdów czy podróży po rodzince. Czytaj dalej „O magii”