Kolejne puzzle do kolekcji

Ostatnie lekcje, które przyszły, były mega oczyszczające. Człowiek czuje się lżejszy, choć specjalnie ciężko mu nie było. Ta ostatnia lekcja ciągnęła się za mną tak naprawdę już od dawna. W zasadzie to nawet nie miesiące, a kilka lat obserwacji i liczne próby nazwania tego. Kilka lat doświadczeń i sprawdzania jak to działa. Tylko jak to ująć w słowa? Tak, aby one były całkowicie moje. To będzie jak zawsze zagadka, nawet dla mnie samej.

Czytaj dalej „Kolejne puzzle do kolekcji”
Reklamy

Ulegać czy nie ulegać? Czyli moja wersja złotego środka.

Odkąd pamiętam zawsze byłam odporna na społeczne presje i krytyczna wobec jakichś tam norm społecznych. Żyję w zgodzie z własnymi wartościami i przekonaniami. Opieram to na własnej refleksji i doświadczeniu. Czy to dobrze być nonkonformistą? No, nie zawsze. Czasem można od reszty dostać po głowie. Jednak to właśnie ten nonkonformizm jest moim złotym środkiem, między konformizmem a antykonformizmem.

Czytaj dalej „Ulegać czy nie ulegać? Czyli moja wersja złotego środka.”

Czym dla mnie jest to miejsce?

Człowiek jest dla mnie nieustanną inspiracją. Jego obserwacja zawsze przynosi jakąś lekcję, przemyślenia, wnioski. Czasem wszyscy się kłócą, a ja na tym korzystam. Zawsze i we wszystkim umiem odnaleźć siebie. Kiedy piszę, dzieje się to samo… Odkrywam siebie. Dlatego pisanie jest dla mnie tak ważne.

Czytaj dalej „Czym dla mnie jest to miejsce?”

Yin Yang

Jeszcze niedawno zastanawiałam się skąd w ludziach tyle negatywnych, niszczących emocji, tyle nienawiści i jadu w słowach. Trudno nie zauważyć tej eskalacji, jaka następuje. Zrozumiałam jednak, że mogę coś z tym zrobić; zmienić siebie. Nie dać się wciągnąć w tę energię, w ten wir. Utrzymać spokój i ciszę. Po pytaniach przyszły odpowiedzi, a jakże… Słowo „zmiana” było magicznym hasłem otwierające wrota do mojej prawdy.

Czytaj dalej „Yin Yang”

Przypływy i odpływy

Tak wiele się w mojej duszy teraz dzieje, że nie sposób ująć to w słowa. Ciężko zebrać w całość. Czasem nie piszę nic, zatrzymuję się i obserwuję, co nie znaczy, że nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie. Przepływa tak wiele obrazów, myśli, doświadczeń, że nie sposób wszystko ująć. Przypływ tak duży, że można się zachłysnąć i zacząć tonąć. Bywa też tak, że wcale nie chcę, by to ujmować… Czytaj dalej „Przypływy i odpływy”

Być człowiekiem

Wszystkie moje koty są uratowane przed śmiercią, a mam ich 3 i starszą, niedowidzącą już suczkę ze schroniska. Nigdy nie odmówiłam pomocy żadnemu zwierzęciu, które do mnie przyszło prosić o pomoc. Nigdy nie przejechałam obok, zostawiając jakieś zwierzę na pastwę losu. Czy trzeba być szalonym, żeby pomagać jeszcze zwierzakom, kiedy samemu nie ma się zbyt wiele, a na barkach dźwiga mnóstwo własnych problemów?

Czytaj dalej „Być człowiekiem”

O puzzlach, które układałam wiele lat…

Ludzie w naszym życiu pojawiają się i znikają. Wydaje się nam, że byliśmy przyjaciółmi czy naprawdę dobrymi znajomymi, a relacja pęka jak bańka mydlana. Tak dobrze rokowała, aż tu nagle wielki krach. Ludzie przestają się odzywać. Obrażają się, i często nie znamy powodu. Czasem krzywdzą nas boleśnie. Zastanawiamy się dlaczego tak się stało, co złego zrobiliśmy. Czy to nasza wina?

Czytaj dalej „O puzzlach, które układałam wiele lat…”

Nie kupuję tego!

O tym wszystkim, czego mój umysł przyswoić nie potrafi. A może nie chce… O tym, z czym się zwyczajnie zgodzić nie mogę. O wszechobecnych barierach. O granicach, które cieszą się tak ogromną popularnością. O wszystkich słowach, które gdzieś w tym tekście zawisły niewypowiedziane, pomiędzy jednym zdaniem a drugim. Bo wypowiedzieć ich na tę chwilę nie umiem. I może nie czuję potrzeby, by je wyrażać. Może właśnie tak jest dobrze.

Czytaj dalej „Nie kupuję tego!”