Ścieżki zgody

Okres wczesnej wiosny i czas obecny jest bardzo pracowity chyba dla każdego ogrodnika. Stąd wynika moja nieobecność na blogu. Jednak ta nieobecność nie oznacza braku pracy i wglądu. To niezmiennie trwa, nawet podczas pracy w ogrodzie. Ogród, tak jak i natura mnie otaczająca, też jest moją lekcją. Wydeptując różne ścieżki w moim ogrodzie, uczę się akceptacji, zgody ze sobą i Matką Naturą. Continue reading „Ścieżki zgody”

Reklamy

Wiosenne porządki

Przyszła wiosna, wraz z nią skończył się czas wakacji dla ogrodnika. Zaczęła się praca i w związku tym, czasu dla siebie jest niewiele. To są te chwile, kiedy medytacja jest w ruchu, w ogrodzie, podczas pracy. Kiedy zastygam na moment z grabiami w ręku czy motyką, patrząc na otaczający mnie krajobraz, na tę chwilę, która jest piękna. Ten moment, kiedy w międzyczasie łapię głęboki i świadomy oddech, między wykonywanymi czynnościami i zamykam oczy, wyciągając twarz w stronę słońca. Ten moment, kiedy docenia się chwilę obecną, życie, słońce, krajobraz, nawet zbyt mokrą wiosnę. Kiedy docenia się wszystko, nawet złe wieści… Continue reading „Wiosenne porządki”

O ogrodnictwie inaczej, czyli o prawdzie, pytaniach i odpowiedziach

Dostęp do treści poprzez internet, jest dziś dużym ułatwieniem i ten fakt jest bezdyskusyjny. Korzystam z internetu, prowadzę bloga. Czytam także inne blogi, zaglądam na różne strony, które tematycznie mnie interesują. Zauważyłam jednak kolosalną różnicę w moim odbiorze tych wszystkich treści, do jakich docieram.

Continue reading „O ogrodnictwie inaczej, czyli o prawdzie, pytaniach i odpowiedziach”

Nieperfekcyjna Pani Domu

W początkowej fazie zakładania własnego ogrodu, jako osoba mająca mgliste pojęcie o ogrodnictwie, nie ominęłam żadnego programu Mai w ogrodzie. Sądziłam naiwnie, że tam zdobędę najwięcej wiedzy. Jedyne, czego się dowiedziałam, to ile wydać kasy, żeby mój ogród wyglądał tak, jak tamte. Czy o to mi chodziło? Z czasem, powstawał we mnie jakiś dziwny dysonans. Coś dziwnego działo się z moimi emocjami. Jak zawsze, kiedy świat wmawiał mi, że trzeba być trendy, iść jak wszyscy, robić to, co modne, co robi większość, a we mnie coś się nie zgadzało. Później moje problemy ze stawami i kręgosłupem okazały się poważniejsze niż myślałam i praca w ogrodzie dołączyła do spraw, które trzeba przewartościować. Musiałam przepracować ten dysonans, kiedy to patrzyłam na te wszystkie idealne wręcz ogrody, a potem na swój. Musiałam nauczyć się być sobą, znaleźć swój własny balans życiowy. Ogród stał się więc moją lekcją „tu i teraz”. Uczy mnie co jest najważniejsze, mniej ważne i kompletnie nieważne. Continue reading „Nieperfekcyjna Pani Domu”

Nie dla wszystkich, czyli wieśniarą być

Mija wkrótce 3,5 roku odkąd porzuciłam miasto i zamieszkałam na wsi. Pierwszy rok był czasem, który można porównać do czasu zakochania. Wielkie emocje i permanentny stan funkcjonowania ciała, duszy i emocji na wyższych obrotach. Bardzo fajny stan, ale dobrze, że nie trwa wiecznie.
Continue reading „Nie dla wszystkich, czyli wieśniarą być”

Ogrodowa apteka

Od wieków ogród jest lekarstwem dla naszych dusz, a wiadomo, że psychika ma niebagatelny wpływ na nasze ciało. Każdy ogrodnik, pomimo ciężkiej pracy twierdzi, że odpoczywa. Znika gonitwa myśli z naszego umysłu. Skupiamy się na wykonywanej czynności i na chwili obecnej. Troska o roślinki, kopanie, przesadzanie, pielenie czy nawet cięższe prace możemy uznać za relaks, w porównaniu do gonitwy myśli w naszym umyśle, która jest największym zagrożeniem, zarówno dla naszej duszy, jak i ciała. Wpływa na stan naszego organizmu silniej niż nam się wydaje.

Continue reading „Ogrodowa apteka”

Miszmasz – czyli mały bałagan o wszystkim i o niczym

Dziś mieliśmy pierwszą zimną noc tego jesiennego już lata. O 4.00 nad ranem termometr pokazał 7 stopni. Powoli zaczynam podsumowywać sezon ogrodowy. Tylko patrzeć jak tunel foliowy i warzywniak opustoszeją, a w zamian zacznie się praca przy zbieraniu liści. Zdaje się, że wkradnie się też bardziej ogólne podsumowanie, choć to nie koniec roku jeszcze. Idzie jesień, bo dopada mnie jesienna nostalgia.
Continue reading „Miszmasz – czyli mały bałagan o wszystkim i o niczym”

Zdrowie – ile cię trzeba cenić…

Moja dusza szuka dziś wyciszenia i wsparcia. W tym celu otworzyłam moją ulubioną stronę. Zawsze to robię, gdy potrzebuję wsparcia. Muzyka Margot Reisinger i teksty Zenforest – to najlepiej na mnie działa. Odpowiednie pobudki sprawiają, że wgląd w siebie jest owocniejszy i skuteczniejszy, a ja sama wracam na dobre tory, jeśli z jakiegoś powodu się zagubiłam.

Continue reading „Zdrowie – ile cię trzeba cenić…”