Niewiedza

Włączyłam sobie film „Siła spokoju” w dowolnym momencie, w jakim najwyraźniej kiedyś przerwałam, ponieważ nie zaczęło się od początku. Poczułam, że potrzebuję. A tam padają te słowa…

Czytaj dalej „Niewiedza”
Reklamy

Zobacz, jakie piękne listki…

Każdego dnia poświęcam sporo czasu na czyszczenie umysłu, na wyrzucanie moich śmieci, na bycie ze sobą i słuchanie. Na TU I TERAZ. Na medytację. Robię to od wielu lat, podobnie jak bohater filmu w „Sile spokoju”.

Jak kura wysiaduje swoje jajko, tak ja siedzę i słucham. Jak Dan… Tylko w domu, nie na dachu samochodu. Nie mam tak fajnego…. obiektu muzealnego. 😀 Chciałam powiedzieć coś innego, szczerze mówiąc, za co Sokratesie z góry przepraszam. Wiem, dużo mu nie brakuje.:D Siedzę i zawsze coś wysiedzę. Czasem medytuję w ruchu, podczas prac domowych, w każdej czynności jaką wykonuję. Tak też można. Kiedy odpowiednio jestem wyciszona i należycie słucham, dostaję odpowiedzi. Czasem w bardzo nietypowy sposób. Czasem w mojej głowie jest za dużo myśli, robi się chaos i zaczyna mi ten bałagan ciążyć. Wtedy siadam sobie i tak puszczam wszystko. Wstaję i idę do obowiązków a odpowiedź przychodzi z zaskoczenia. Jak i tym razem.

Czytaj dalej „Zobacz, jakie piękne listki…”

Wynieś śmieci…

„Śmieci masz w głowie. To twoje pierwsze ćwiczenie. Naucz się wyrzucać wszystko, co zbędne.”

Kadr z filmu „Siła spokoju”.

Jak poradzić sobie z emocjami, które targają nami przy każdym włączeniu wiadomości? Jak złapać balans, kiedy twoja równowaga zaczyna się chwiać? Zwłaszcza, kiedy coś bezpośrednio cię dotyczy.

Czytaj dalej „Wynieś śmieci…”

O tym, jak zostałam przywódcą stada…

W tamtym roku, chyba we wrześniu, znaleźliśmy na drodze porzuconego owczarka niemieckiego. Uratowaliśmy mu życie, bo przyjechał z kleszczem i dostał po nim infekcji. Miał być na chwilę, ale skoro nikt go nie chciał, to został. Bardzo mocno czułam, że mam go z tej drogi zabrać. Wszechświat kolejny raz stanął na głowie, żeby tak było. No i jest z nami do dziś.

Czytaj dalej „O tym, jak zostałam przywódcą stada…”

O tym, co już dawno wylądowało w moim śmietniku

Gdybym czytała czy słuchała większości dostępnych w internecie instrukcji dotyczących medytacji zapewne do dziś też bym nie potrafiła medytować. To, co się proponuje, u mnie zbytnio egzaminu nie zdawało. W czym problem, kiedy ktoś mówi, że mu to nie wychodzi?

Czytaj dalej „O tym, co już dawno wylądowało w moim śmietniku”

Podziękowania, czyli o partnerstwie i przyjaźni słów kilka…

Różnie bywam odbierana przez ludzi. Czasem spotykam się z zarzutami, że nie postępuję jak przyjaciel. Bo przyjaciel zawsze wspiera i nie krytykuje (Serio?). A ja cóż, jak to ja… Moje słowa nie zawsze klepią po ramieniu. Hmmm….

Czytaj dalej „Podziękowania, czyli o partnerstwie i przyjaźni słów kilka…”