Z księgi serca…

A teraz puść to wszystko… Wszystko…

Puść wszystkich ludzi… Wszystkich, bez wyjątku… Kto ma wrócić, to wróci…

Kto chce coś zrozumieć, to sam zrozumie. Na nic twoje starania. Zrozum wreszcie, że to nie tak działa. Nie tak…

Zajmij się sobą. Swoimi emocjami, nie cudzymi. Odrabiaj swoje lekcje, nie cudze.

Zamknij wszystkie tematy. Wyzeruj licznik. Nie myśl o tym co, kto i dlaczego. Wyczyść swoją kartkę… Puść to wszystko, co masz w duszy.

Puść wszystko, co tu na tym blogu zostało powiedziane… I nie zastanawiaj się, ile z tego ktoś naprawdę zrozumiał, a ile przekręcił. To ich problem. Nie zbawiaj świata. To się nie uda. Zbawiaj siebie. Ucz siebie. Nie miej w sobie zapędów, by nauczyć czegoś innych, by inni coś zrozumieli. By inni zobaczyli… Pomagaj mądrze… Kto nie widzi tego, że nosi to gówno w kieszeni, o czym mówił Ajahn Brahm, nie poczuje go nawet, jak mu powiesz, że śmierdzi.

Jeszcze raz zadaj sobie pytanie po co piszesz i dla kogo. Zweryfikuj to. Pomyśl nad odpowiedzią. Dla kogo ta wiedza?

To jest tobie potrzebne…

I pamiętaj, że Ci, co wiedzą, nie mówią…

Nie mówią…

Zamknij to… Pozwól rzeczom się wydarzać… Zrozum do końca, co to oznacza.

Zrozumiałaś czym jest ta karma? Myśl nad tym i podejmuj właściwe decyzje. Nie tłumacz tego innym. Oni muszą sami. Sami…

Otrzyj łzy. Słuchaj…

Nie mów, słuchaj… To twoje lekcje… Oni dostają swoje i muszą sobie sami z nimi poradzić. Jak ty…

I kiedy czujesz, że to jest koniec…

To jest koniec…

Dziękuję wszystkim czytelnikom za wszystko…

Edit: Tak, to rodzaj pożegnania… Na jak długo nie wiem.

Yeah, I will be free…

Reklamy

9 odpowiedzi na “Z księgi serca…”

    1. Czasem jest smutek, czasem melancholia. Czasem masa różnych odczuć. Jak to w życiu. Wszystkie wpisy teraz będą póki co tak wyglądać. Będą zarezerwowane dla bliskich i przyjaciół. Jesteś pewien, że chcesz wejść do tej grupy? Mam przez to rozumieć, że chcesz nim być?

  1. Ja tak tylko na koniec w kwestii karmy… Bo wiesz, bez sensu ta karma. Przyszliśmy tu, gramy w to, zgodziliśmy się na warunki na tej arenie Wszechswiata,. Ok. Ale uświadomienie sobie, że to tylko jedna z bilionow aren, jest bardzo uwalniajace 😉 Karma ciśnie tylko wtedy, gdy się na nią zgadzasz. Kiedy dotarło do mnie, że wszyscy tutaj gramy, dotarło również, że można nie grać 🙂 Skoro nic tu nie jest na serio, to i karma nie jest na serio. Wybaczenie sobie i innym kluczem do zagadki i wyjścia z gry 🙂 Trudne z tego poziomu, ale pewnie łatwiejsze na innym. Karma to tylko jeden z warunków gry, nie grasz, nie ma. Trzymaj się 🙂

    1. Trzymam się, a jakże. Ani myślę się rozpadać. W kupie siła. 😀 Zmieniam jedynie pewne koncepcje. A na Ciebie wciąż czekam i nie zamierzam przestać. Nigdzie nie znikam, jestem, tylko trochę inaczej. Moje wpisy mogą nie być już publiczne.
      A karma? Mnie ona nie ciśnie, więc trudno mi się odnieść do tej kwestii. Już nie ciśnie…

  2. To Ok. Bo jakoś tak napisałaś, że odebrałam, że się żegnasz 🙂 I post zamknięty 🙂 A o karmie napisałam, bo buddyści to jakoś tak ją biorą, z tego co czytałam. A ja uważam, że można ciut inaczej. Ale jak JUŻ nie ciśnie to bardzo się cieszę 🙂 Miłego krajanko 🙂

    1. Poniekąd żegnam… Ale tylko poniekąd…:) I nie ze wszystkimi. Jest możliwość uczestniczenia w moim życiu, ale… Każde ale ma jakieś ale… 😀
      To, co czytasz, a to jak jest, to dwie różne rzeczy. Mnie to czytanie w wielu kwestiach zwyczajnie zmyliło…
      Miłego…

  3. Szkoda bo lubiłam Cię czytać choć nie że wszystkim się zgadzałam. Niektóre teksty powodowały emocje, które musialam/chcialam przemyśleć. Rozumiem, każdy ma taki czas w którym chce pisać dla siebie i najszczerzej, bez aluzji, od tak, po prostu.
    Powodzenia:), słońca i zrozumienia

    1. Joanno, jeśli po odrobieniu swoich lekcji okaże się, że mam wrócić, bo jestem potrzebna, to wrócę. Jeśli tylko dostanę sygnał, że już czas, że tak trzeba. Jeśli rozeznam w sobie, co jest ważne, ważniejsze i najważniejsze. A czym się nie przejmować. Żeby to wszystko pojąć, muszę się usunąć w cień. Być może na chwilę, kto wie.

Komentarze nie są moderowane. Masz inne zdanie? To nie kółko wzajemnej adoracji. Wal śmiało. Chcesz coś dodać?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.