Czas wyciszenia

Czasem takie dryfowanie jest w życiu bardzo potrzebne. Moment takiego zawieszenia, wewnętrznej ciszy. Czuje się jakąś taką dziwną pustkę. Pustkę, która wcale pusta nie jest. Wydaje się, że ta cisza jest kompletnie nieefektywna, bezproduktywna, jednak tylko dla niedoświadczonych ludzi. Ci doświadczeni wiedzą, co tak naprawdę oznacza. Wystarczy tylko poddać się fali. Tak zupełnie spokojnie. Pozwolić płynąć łzom, smutkowi, radości, emocjom, słowom czy wprost przeciwnie, ciszy. 

I popłynęłam. Poddałam się fali. Zamilkłam, bo tego potrzebowałam. Emocje się zmieniały. Raz był smutek i łzy, raz uśmiech na twarzy i radość, jednak jedno się nie zmieniało. Spokój… Wciąż płynę, wciąż potrzebuję tej ciszy. Nadal nie czuję potrzeby, by walczyć o przetrwanie. Potrzebuję tej ciszy jak tlenu. Wtedy zwykle nie piszę lub piszę mniej. Wtedy słucham i patrzę.

Nasza dusza sama nam mówi, kiedy potrzebujemy wyciszenia. Kiedy powinniśmy słuchać i obserwować, zamiast nadawać. Mówi nam kiedy powinniśmy się zamknąć w sobie, zatrzymać. Mało ludzi w ogóle słyszy to wołanie duszy. Tak mało to rozumie. Czasem widzę, jak ludzie na siłę próbują przełamywać brak weny twórczej, brak słów. Chcą tworzyć, wyrzucać z siebie słowa. Nie lubią niemyślenia, bezruchu, pustki. Nie słyszą wołania duszy. Nie słyszą próśb o milczenie, zatrzymanie. Są głusi i ślepi. Tymczasem ta cisza powie nam najwięcej…

Ta cisza wiele wnosi w moje życie, ani myślę więc przepraszać za to, że potrzebuję czasem tego zamknięcia się w sobie i zniknięcia dla świata.

Warto się poddać, po stokroć warto. Nikt mnie nie przekona, że warto walczyć, machać rękami, krzyczeć i robić cokolwiek, byle robić. Jedyne co warto, to spokojnie dać się ponieść. Nawet, jeśli czasem popłynie nam łza po policzku…

images

Reklamy

Jedna odpowiedź na “Czas wyciszenia”

Komentarze nie są moderowane. Masz inne zdanie? To nie kółko wzajemnej adoracji. Wal śmiało. Chcesz coś dodać?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s