NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE

Pro-life-here-but-not-there
źródło: https://hateandanger.wordpress.com/

Nie zgadzam się na dalsze zaostrzanie prawa aborcyjnego. Nie zgadzam się na pozbawianie mnie i innych kobiet możliwości dokonywania wyboru. Popierałam aborcję i nadal popieram, a konkretnie możliwość dokonania wyboru. Nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Mam trójkę dzieci, trzy kobiety. Chciałabym, by nie musiały kiedyś stanąć przed sytuacją bez wyjścia i mogły podejmować samodzielne decyzje, by nie były zmuszone do narażania własnego życia. Aborcja dla kobiety nie jest przywilejem! Jest koniecznością! Nigdy nie zgodzę się z tym, by ktoś za mnie podejmował decyzję o wartości mojego życia. Nie zmieni tego żadna ustawa! Jestem wolnym i myślącym człowiekiem, umiejącym podejmować samodzielne decyzje. Ponad życie nienarodzonych przedkładam życie narodzonych. Tych, którzy są samodzielnymi, żyjącymi, czującymi i myślącymi osobami, wymagającymi jednak mojej opieki i troski. Tych, za których przede wszystkim jestem odpowiedzialna. Mam prawo, podejmując decyzję, kierować się życiem tych dzieci, które na ten świat już przyszły i nie ryzykować dla nich własnym życiem. Nie narażać ich życia. Mam prawo do własnej decyzji i nikt mi go nie odbierze. Każda kobieta, pomimo całkowitego zakazu i tak znajdzie sposób, by dokonać aborcji, jeśli zajdzie taka konieczność. Możecie ustanawiać najbardziej rygorystyczne ustawy i najbardziej rygorystyczne definicje życia. Mam jednak prawo do własnych decyzji, do własnych wyborów i własnych definicji. Nikt mnie nie zmusi do tego, by się zgodzić z czymś, z czym zgodzić się po prostu nie mogę.

Odpowiedzialne rodzicielstwo w wersji katolickiej? Nie, dziękuję. Urodzić, a potem co? A potem martw się sama, jak zawsze. Ot, w tym Kościół jest najlepszy. Sama wychowuj, sama martw się za co to dziecko utrzymać, bo nikt Ci w tym nie pomoże. Nikomu też nie życzę być zmuszonym do podejmowania decyzji o ciąży po gwałcie. Czy Pani Premier i wszyscy, którzy za nas chcą decydować, przeżyli kiedyś gwałt?! Czy na pewno wiedzą o czym mówią, o czym decydują?! Najłatwiej mówić o czymś, czego się nigdy nie przeżyło.

A poświęcenie powinno być decyzją dobrowolnie podjętą a nie nakazem!

Taka decyzja to krok wstecz, cofnięcie się do średniowiecza. Nie poprawi również sytuacji demograficznej, wręcz przeciwnie. Kobieta sto razy się zastanowi, zanim zajdzie w ciąże. Wiele kobiet może nie zdecydować się na taki krok, ze strachu zwyczajnie, obawiając się ewentualnych konsekwencji. Ot, polityka prorodzinna… Żadne pieniądze nie przekonają mnie, żeby urodzić kolejne dziecko. Dzisiejsza polityka upewnia mnie w przekonaniu, żeby w ciążę nie zachodzić. Obawiam się też o to, czy w takiej sytuacji nasze dzieci zdecydują się kiedyś na własne dzieci.  Jeśli nic się nie zmieni na lepsze, będą miały rację. Do tego potrzeba poczucia bezpieczeństwa, pewności, że w przypadku nieszczęścia, kobieta może liczyć na czyjąś pomoc, że jej życie również będzie wartością i nie zostanie sprowadzona do roli przedmiotu. Ja sobie poradzę, mam dzieci i więcej mieć nie zamierzam. Boję się tylko o moje córki, o ich przyszłość.

Chroni się dziś nienarodzonych, a skazuje na śmierć chorych, odmawiając im refundacji leków ratujących życie.  Wykonuje się eutanazję na ludziach, którzy chcą i mogą żyć, a zabrania się jej wykonania tym, którym już nic nie pomoże i chcą swoje życie zakończyć świadomie, bez ogromu cierpienia, jakie muszą przeżywać śmiertelnie chorzy. To jest właśnie polityka „pro – life”. Nie rozumiem takiej polityki i chyba nie zrozumiem nigdy.

Pro-life? A może pro-choice?

NIE, NIE I JESZCZE AZ NIE. WYRAŻAM MÓJ SPRZECIW WOBEC ZAOSTRZENIA USTAWY DOTYCZĄCEJ ABORCJI.

A to dla Pani Premier:

obr

 

Reklamy

5 Replies to “NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE”

  1. Miło Cię poznać :-). Bardzo dziękuję za odwiedziny i polubienie mojego bloga.
    Króciutko też zajrzałam do Ciebie i uważam, że pięknie i mądrze piszesz. Mnie też bulwersuje to, co teraz dzieje się w naszym kraju. Mam cały czas nadzieję, że ta paranoja wkrótce się skończy. Że zwycięży zdrowy rozsądek i szacunek dla wszystkich, bardzo różnych ludzi, którzy żyją i nadal chcą spokojnie i godnie żyć w Polsce.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Emilia

  2. cześć Anitko 🙂
    a myślałam, że z tej strony Podlasia nikogo nie ma na blogach a tu proszę… dobra nowina 🙂 z tego wniosek, że mieszkam jakieś ok. 50 km od Ciebie;
    super !
    całkowicie się z Tobą zgadzam…w tym co napisałaś…
    jeszcze trochę a rząd uchwali ustawę , że każde małżeństwo obowiązkowo musi mieć np. 3 dzieci… to co teraz się dzieje napawa mnie strachem… powstaje państwo totalitarne…
    ech
    pozdrawiam serdecznie 🙂

Komentarze nie są moderowane. To nie kółko wzajemnej adoracji. Pamiętaj tylko, że Twoja wypowiedź świadczy o Tobie, nie o mnie.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s