To Wasze dziś święto

Magia wspomnień czyli o idealnym prezencie dla Babci i Dziadka
Źródło: http://www.savethemagicmoments.pl/2016/01/magia-wspomnien-czyli-o-idealnym.html

Znalazłam w sieci taki oto prezent na dzisiejszy Dzień Babci i Dziadka. Bardzo piękny prezent. Odżyły moje wspomnienia, moje dzieciństwo. Uzmysłowiłam sobie, ile sama straciłam takich niezapisanych chwil. Chwil, które mogłam odzyskać od osób, które jeszcze wtedy żyły lub kontakt z nimi był większy. Ale młody człowiek nie myśli wtedy o takich sprawach, jak czyjaś przeszłość, czyjaś historia. Nie pamiętamy, by uwieczniać chwile naszych dziadków, ich pamięć, ich historię. Czasem przypominamy sobie o tym zbyt późno, kiedy pamięć u dziadków już nie ta lub nie żyją. Wtedy przychodzi opamiętanie, że nie zdążyliśmy zapytać, wysłuchać ich historii.

Żyją jeszcze dwie osoby, którym chętnie podarowałabym taki prezent. W sumie żyją trzy babcie i dziadek. Ich historie chętnie dziś bym przeczytała. Niestety już nic nie napiszą. 😦  Za późno o kilkanaście lat… Wielka szkoda, że nie pomyślałam o tym wiele lat temu, że nie pytałam, kiedy mogłam jeszcze uzyskać odpowiedzi i zapisać wszystko.

Dziadek Teodor
Dziadek Teodor

Pierwszą z nich jest dziadek Teodor – osoba dla mnie ważna, o której już pisałam we wpisie „Podróż do dzieciństwa”. Zdjęcie jest dość stare, ale bardzo je lubię. Poniekąd zastępował mi ojca. U niego na wsi spędzałam najfajniejsze chwile. Opowiadał mi bajki i różne historie na dobranoc. Z nim czułam się bezpieczna i kochana. Żałuję, że dziś nie pamiętam już tego wszystkiego o czym mówił. Jedyne, co zostało w pamięci, to historia św. Bernadetty. Dziadek chętnie opowiadał o swojej młodości i o mojej mamie (swojej córce). Pamiętam, że trochę muzykował, grał na jakimś instrumencie, na imprezach. Gdybym go wtedy pociągnęła za język i wręczyła taki zeszyt, byłby dziś z tego wielki pożytek dla moich dzieci i dla mnie samej. Wtedy jednak niezbyt skupiałam się na tym, by zapamiętać wszystko o czym on mówił. Bardzo tego żałuję. Kocham Cię dziadku. Chcę, byś o tym wiedział.

Młodzi –  do Was teraz mówię – nie popełnijcie moich błędów. Słuchajcie, pamiętajcie i zapisujcie, póki nie jest za późno.

 

Zosia

Kolejną osobą jest babcia męża – Zosia. Nie da się z nią już jednak powspominać o dawnych czasach. Niezmiernie trudno utrzymać z nią dziś jakikolwiek kontakt, ponieważ już nie mówi. Kiedy pomieszkiwaliśmy u niej przez krótki okres, opowiadała mi czasem o swojej przeszłości, o życiu w tamtych czasach i jak było ciężko. W czasie wojny, w zaawansowanej ciąży uciekała ze swoim Jankiem z płonącej Warszawy. Pieszo przedzierali się przez front do rodziny oddalonej ok. 80 km od Warszawy. Było o czym z nią rozmawiać. Jest bardzo mądrą i inteligentną osobą. Jej zapiski byłyby na pewno bardzo interesujące. Żałuję również, że i o niej tak niewiele dziś mogę powiedzieć swoim własnym dzieciom.

źródło: zasoby własne
Babcia Irena

Babci Ireny już nie ma z nami.  O niej także już wspominałam w wyżej wymienionym wpisie. Taką właśnie ją pamiętam w ostatnich latach życia, jak na tym zdjęciu. To  także jedyne zdjęcie, jakie posiadam w swoich zbiorach, jakże więc cenne dla mnie. Z nią wspominać przeszłości nigdy mi się nie udało. Milczała jak zaklęta. Wiem tylko od ojca (a jej syna), że w czasie wojny pracowała u Niemca. Nigdy nikomu nie zdradziła co tam przeżyła. Chciała zapomnieć, jestem w stanie to zrozumieć. Opowiedziała mi tylko o Treblince, jak na zakończenie wojny wywieźli wszystkich pociągiem gdzieś, wypuścili i kazali uciekać. Po czym zaczęli strzelać. Niektórzy przeżyli tylko dlatego, że udawali martwych, leżąc wśród licznych trupów. Babciu, mogłabyś zapewne wiele kart zapisać, ale rozumiem…

Ci ludzie mieliby o czym opowiadać wnukom. Ich historie byłyby dziś dla mnie i moich dzieci cennymi zapiskami. Pozostały po nich, czasem dziurawe wspomnienia i tak naprawdę niewiele zdjęć. Zbieram jednak wszelkie  informacje o naszej rodzinie; tych bliższych, jak i dalszych członkach rodziny. Sprzęt komputerowy bywa zawodny i czasem jakieś dane zginą, jednak całkiem sporo materiału uzbieraliśmy z mężem, przy ogromnej pomocy kuzynów. Przez pewien okres działała również strona genealogiczna, na której zamieszczaliśmy zdobyte materiały. Stworzyliśmy też drzewo genealogiczne. Dziś tej strony już nie ma, może jednak kiedyś znów ją odtworzę.

Może się zdarzyć również tak, że wolelibyśmy, aby zapiski niektórych osób nigdy się nie ukazały. Być może pewnych historii nie chcielibyśmy czytać, bo dla nas samych mogą być drażliwe i zbyt trudne. Wydaje mi się jednak, że to dobry pomysł, także dla każdego z nas. Nie tylko dla naszej babci czy dziadka. Dla każdego, kto chciałby coś po sobie zostawić. By samemu pisać o sobie, spisywać własną historię, własne przemyślenia. Dla swoich dzieci, dla przyszłych wnuków, przyjaciół, rodziny, znajomych czy nawet nieznajomych.

Zapisujmy wszystko, co dla nas ważne. Nie czekajmy na taki prezent, sami weźmy długopis lub klawiaturę do ręki.  Nie czekajmy aż nas pamięć zacznie zawodzić. Zostawmy coś po sobie. Rozmawiajmy z naszymi dziadkami o tych „dawnych czasach”. Pytajmy, póki jeszcze pamiętają. Nie zostawiajmy nic na jutro, bo jego nie ma. Kiedy nadchodzi, staje się „dziś”. I to „dziś”, to „teraz” jest najważniejsze. A pewnego dnia nie nadchodzi…

Spieszmy się więc kochać…

Reklamy

3 Replies to “To Wasze dziś święto”

  1. Nitko dziękuję za post. Tobie udało się go przygotować :)))

    Piękne takie miłe wspomnienia. Chociaż masz raję, nie mamy pojęcia o Ich młodości, o tym co musieli przeżyć i przejść. Szkoda, że dużo ludzi nie potrafi docenić tego co mamy, a słychać tylko narzekanie…
    Ja zaczęłam przygotowywać wpis na dzień babci, ale nie udało mi się go dokończyć. do końca stycznia nie wiem czy dam radę, ale zamieścić go muszę bo myślę o takim poście od dłuższego czasu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s