Czy Polska jest krajem neutralnym światopoglądowo?

Ostatnio J. Kaczyński stwierdził, że „każda ręka podniesiona na kościół to ręka podniesiona na Polskę”. Jarosław Sellin, poseł PIS-u, skomentował słowa J. Kaczyńskiego jeszcze ciekawiej:

„Wbrew temu co nam się wmawia ze strony środowisk lewicowo-liberalnych, Polska nie jest krajem neutralnym światopoglądowo, ci, którzy tak twierdzą, że Polska jest krajem neutralnym światopoglądowo nie znają konstytucji”.

Myślałam, że zapis konstytucji jest czytelny i jasny. Widać nie dla każdego… Są ludzie, którzy wszystko potrafią dostosować do siebie i swoich przekonań. Są mistrzami w widzeniu tego, co by chcieli zobaczyć. Tworzą swoją własną, chorą wizję Polski i swoją wizję konstytucji. Czyżby Panowie mieli problem z czytaniem ze zrozumieniem? Może przypomnę Panom najważniejsze zapisy:

„Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym” – Art. 25.2.

Jak to się to ma do rzeczywistości? Ręce opadają… Idziemy dalej:

„Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione” – Art. 25.1.

Panie Sellin, na jakiej podstawie twierdzi Pan, że„Konstytutywną częścią polskości jest chrześcijaństwo, zwłaszcza w jego katolickim wymiarze”.? Zdaje się, że z preambuły zapadły Panu w pamięć tylko te słowa o „kulturze zakorzenionej w chrześcijańskim dziedzictwie”, które zrozumiał Pan jak chciał. Umknął Panu zapis „zarówno wierzący w Boga […] jak i nie podzielający tej wiary”? Samo odniesienie do wartości chrześcijańskich nie jest potwierdzeniem, że Polska nie jest neutralna światopoglądowo. To, że wyznawcy danej religii dominują, są w większości, również nie przeczy neutralności. Czy takie rzeczy trzeba dorosłym ludziom tłumaczyć jak małemu dziecku?

„Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii” – Art. 53.1.

„Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie” – Art. 53.2.

Panie Kaczyński, nikt Panu nie zabrania wyznawania, uzewnętrzniania nawet publicznie własnej religii. Jak dla mnie, to może Pan klękać do modlitwy gdzie Pan sobie tylko życzy, nawet podczas obrad sejmu czy zakupów w Galerii. Osobiście nie będzie mi to przeszkadzać. Wręcz przeciwnie, będzie nawet ciekawe. 😀 Proszę jednak nie wmawiać innym swoich przekonań religijnych, nie kazać innym klękać, modlić się i myśleć jak Pan. Jeśli ktoś powiesi krzyż katolicki w miejscu publicznym, musi pozwolić innym powiesić lub przedstawić swoje symbole religijne, jeśli znajdą się jej przedstawiciele i zechcą to uczynić. Nie jest ważne ile procent Polaków jest wyznania katolickiego czy innego. To jest kompletnie nieważne. Wcale nie są lepsi tylko dlatego, że jest ich więcej. Ważne jest tylko to, że jest różnorodność, ludzie wierzący tak czy inaczej lub niewierzący w ogóle.  Ważne jest to, żeby było miejsce dla wierzących i niewierzących. Aby nie było ważniejszych, mniej ważnych i nieważnych, bo każdy ma prawo do wyznawania własnej religii lub niewyznawania żadnej. Każdy ma prawo do własnych poglądów.

„Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji” – Art. 54.1.

Rozumiem, jeśli ktoś przedstawia swoje poglądy, ma do tego prawo, ale narzucanie ich innym jest niezgodne z Konstytucją.

Nie może być Polski bez Kościoła? Fundamentem polskości jest Kościół i jego nauka?! Co za bzdury! Widzę, że Kaczyńskiemu marzy się państwo wyznaniowe. Oczywiście, że PIS ma jedynie słuszne poglądy na religię i najlepiej, aby te poglądy miały moc prawną. Punkt pierwszy – rację ma Pan Prezes. Punkt drugi – jak pan Prezes racji nie ma, patrz punkt pierwszy.

Prawosławna mieszkanka mojej wsi właściwie nie mówi w języku polskim, a tutejszą mieszaniną języka białoruskiego, ukraińskiego i polskiego. Czy można odmówić tej kobiecie polskości, bo nie należy do jedynie słusznego wyznania? Bo nie mówi w języku polskim? Takich ludzi w mojej części Polski jest dużo. Są też polscy muzułmanie (tatarzy). Oni bez wątpienia są Polakami. Większość Polaków ma białą skórę. Jeśli ma czarną już nim być nie może? A ja? Jestem gorsza tylko dlatego, że nie wyznaję żadnej religii? Odmówi mi Pan polskości? A nawet jak gdyby, to nas to zbytnio nie obchodzi, bo niczego to nie zmieni. Z Kościołem czy bez jestem Polką, to się nie zmieni. Nawet, gdy wyjadę do innego kraju. Przynależę do tego narodu, bez względu na swoje poglądy, wiarę czy niewiarę. Bliższa może być mi kultura wschodu, ale jestem Polką. Mogę nie poddawać się dominującym w Polsce tradycjom i obyczajom, nie świętować Bożego Narodzenia, tylko Haloween, święta pastafariańskie lub inne dowolne, ale wciąż jestem Polką. Mogę mieć kompletnie inne zdanie od większości Polaków w danej kwestii. Nic nie zmienia tego, że jestem Polką. W tym kraju się urodziłam.

Co bowiem świadczy o polskości? Tradycja? Jaka? Nasz kraj, na dzień dzisiejszy jest bogaty w przeróżne tradycje. Tradycja chrześcijańska? Tych nie brakuje również w innych krajach. Kultura, obyczaje? Tutaj też nie ma jednej reguły. Jest mozaika kultur, obyczajów, obrzędów i wpływów z innych krajów. Język? Też nie do końca, jak zdążyłam już zauważyć. Język urzędowy jest jeden, ale życie jest życiem. Co więc? W jakim celu manifestujemy wciąż naszą polskość? Czy musimy to robić? Bez tego naszego kraju nie będzie? Nie będziemy Polakami?

„A co jest mi wstrętne i nie­znośne, to jest to robienie Polski na każdym kroku i codziennie. To manifestowanie polskości. Bo to tak wygląda, jakby Polski nie było, Po­laków nie było… Jakby ziemi nawet nie było polskiej i tylko trzeba by­ło wszystko pokazywać, bo wszyst­kiego zostało na pokaz, po trochu; „…pokazywać, jakby srebra stołowe w zastawie; pokazywać, jakby kartki i karteczki zastawnicze – i kryć się, i udawać. Po co, na co? Bez tych manifestacji wszystko jest: i ziemia, i kraj, i ojczyzna, i ludzie” – Stanisław Wyspiański.

Neutralność światopoglądową  gwarantuje nam konstytucja. Inną kwestią jest jej przestrzeganie przez rządzących w naszym kraju. Ewidentnie mają z tym problemy i bezczelnie ją łamią. Jednak, póki co, mamy w zapisie bezstronność religijną, światopoglądową i filozoficzną. Mam nadzieję tylko, że nikt nie będzie na tyle bezczelny, by tę Konstytucje zmienić, tym samym wprowadzając w naszym kraju totalitaryzm.

Advertisements

3 Replies to “Czy Polska jest krajem neutralnym światopoglądowo?”

  1. No i masz ci los, nic nie mogę dodać, wszystko powiedziane i dobrze ubrane w słowa. Ja, z chrztu prawosławna, z wyboru bezwyznaniowa, podpisuję się pod tym. A tak swoją drogą, przeżyjemy i to

    1. Bardzo zmotywowały mnie Twoje słowa do myślenia. Twoje ostatnie słowa… Tak, przeżyjemy i to. Pytanie tylko, jak? I troszkę tych przemyśleń wcisnęłam w ostatni post. Pozdrawiam Cię Basiu.

      1. Jak? Myślę, że tak jak pierwsze ssaki pod dominacją dinozaurów. Mniejsze, ale zwinne, trudniejsze do trafienia i przede wszystkim z własnymi porządnymi norkami. Psychicznymi też. Kurczę pieczone, tyle lat ewolucji i wszystko się powtarza. Uwielbiam naukę, umiejętność naukowców do przyznania „pomyliliśmy się”albo zdania zaczynające się od słów „zgodnie z dzisiejszym stanem wiedzy sądzimy, że”. Nauka rozwijała się po cichutku nawet za inkwizycji. Niech żyją norki! Dzięki nim niejedno stworzenie przeżyło, a może i myśl.
        Pozdrawiam- i dziękuję

Komentarze nie są moderowane. To nie kółko wzajemnej adoracji. Pamiętaj tylko, że Twoja wypowiedź świadczy o Tobie, nie o mnie.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s