Wszelkie choroby zaczynają się ponoć w naszym umyśle

Nasze ciała mówią do nas na swój charakterystyczny sposób, w postaci bólu. Spoglądając dziś szerzej na swoje życie daleko wstecz, widzę początki swoich dzisiejszych problemów jak na dłoni. Każdy taki powrót jest dla mnie bardzo trudny, ale wiem, że konieczny.

Stres i napięcie powolutku, ale skutecznie, powodują w naszym ciele zmiany, które po wielu latach bywają już nieodwracalne, jeśli nikt w porę z tym nic nie zrobi. U mnie niestety tak się stało, że nikt nie zrobił nic z tymi najmniejszymi problemami, które zaczęły się już w dzieciństwie. Dziś są dużo większe i niektórych już nie da się odwrócić, cofnąć czy zmienić.

Płacę bardzo wysoką cenę za błędy innych, stresy dzieciństwa, ciągłe napięcie, jak również to, że moje problemy zawsze były ostatnie w kolejce.  Lata poszukiwań przyczyn bólu, chodzenia po lekarzach i wmawiania mi Fibromialgii, powoli zmierzają do celu i do postawienia diagnozy. Przynajmniej mam taką nadzieję, bo bliżej do tego jak dalej. Przez lata odsyłana byłam od lekarza do lekarza. Szukali wszędzie, tylko nie tam, gdzie trzeba.

Ucho boli? No, jak ma nie boleć z Pani historią choroby?

Albo:

Wszystko jest dobrze, stanu zapalnego nie ma. Nie wiem dlaczego wciąż boli. Pani może jest hipochondryczką.

Dlaczego nikt mnie nie słuchał? Dlaczego tak późno? Kiedy być może nie da się już pewnych zmian cofnąć. Dlaczego nie było nikogo przy małej dziewczynce, by jej wysłuchać i zadbać wtedy o pewne sprawy? Może dziś problem byłby dużo mniejszy. Dlaczego nie było nikogo, by zaprowadzić do psychologa, który pomógłby uporać się z okaleczoną psychiką dziecka i zlikwidować to ciągłe napięcie, uporać się ze stresem, jaki każdego dnia mnie dobijał?

Sama się sobie dziwię, że jeszcze jest we mnie tyle pogody ducha, pomimo fizycznej słabości, że tyle jeszcze we mnie siły wewnętrznej, pomimo czasem płynących łez. Nigdy nikt i nic nie dawało mi tyle siły co buddyzm Zen, który uczy mnie siebie samej. Tylko dzięki temu stylowi życia jestem w tym miejscu, a nie w innym. Jestem dumna z siebie, że tyle osiągnęłam praktycznie sama. I choć ta choroba zaczęła się w moim umyśle dawno temu, Zen uczy mnie żyć dniem dzisiejszym. Uczy mnie akceptacji wszystkiego. Uczy mnie jak tworzyć własne życie. Wiem, że nie zmienię już swojej historii, nie zmienię rodzaju bagażu. Mój bagaż doświadczeń jest taki, a nie inny. Nie cofnę niczego. Nie mam magicznej różdżki. Mogę tylko przystosować się, złagodzić skutki i dbać o moje „teraz”. Mogę go nawet odłożyć na bok, by tak nie ciążył, ale on ciągle jest mój. Zawsze jest i będzie tuż obok. I  choćbym go wyrzuciła w przepaść, próbując zapomnieć, to zmieni owszem, ale na gorsze. Świadomość zawsze jest lepsza od nieświadomości.

Możemy jednak zadbać o bagaż naszych dzieci. Mamy na to wpływ. Słuchajmy, obserwujmy je. Zwracajmy im uwagę na sposób noszenia szkolnego plecaka. Przecież dziś nasze dzieci mają plecaki jeszcze cięższe niż my kiedyś. Gdy widzimy, że obgryza paznokcie, obserwujmy czy nie ma jakichś problemów, trudnych sytuacji. Może nie umie poradzić sobie z emocjami, sytuacjami lub relacjami  w grupie rówieśniczej. Może zaprowadźmy do psychologa, jeśli z nami nie chce rozmawiać. Starajmy się wychwytywać każdy szczegół, każdą zmianę w naszych dzieciach.

Przede wszystkim, bądźmy dla nich. Miejmy dla nich czas.

Reklamy

2 Replies to “Wszelkie choroby zaczynają się ponoć w naszym umyśle”

  1. Czy słyszałaś Nitko o klawiterapii ? Ponoć niezwykle skuteczna metoda przy bardzo wielu schorzeniach. Stworzona przez doktora medycyny i także przez niektórych lekarzy z otwartym umysłem z powodzeniem stosowana na pacjentach. Tu masz link do wywiadu z twórcą tej metody :https://www.youtube.com/watch?v=piKjI7w1Alc. Obejrzyj też część drugą (część materiału na początku i na końcu pokrywa się z częścią pierwszą).Tutaj wywiad z lekarzem, który jest bardzo zachwycony tą metodą, dzięki której pomógł wielu ludziom :http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100529/ZDROWIE/640290798.Po prostu wpisz w wyszukiwarkę hasła „klawiki” , „klawiterapia” i sobie poczytaj. Myślę, że takie zabiegi można w dużym stopniu wykonywać na sobie samemu.

Komentarze nie są moderowane. To nie kółko wzajemnej adoracji. Pamiętaj tylko, że Twoja wypowiedź świadczy o Tobie, nie o mnie.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s