Uzależnieni

b65b9374d4d9b7a38ed5372c29a82d1f-1Na czym polega prawdziwa wolność? Czy Ty jesteś wolnym człowiekiem?

Mówiąc o uzależnieniu co mamy na myśli? Narkotyki, alkohol? Jest to bardzo poważny problem, jednak nie jedyny. W dzisiejszych czasach równie mocno uzależniamy się od aprobaty, prestiżu, bycia kimś ważnym, lubianym, szanowanym. Jesteśmy uzależnieni od pieniędzy, zarobków. Celem jest zdobycie jak najlepiej opłacanej pracy, by zapewnić godziwy byt naszym dzieciom i DAĆ im lepszy start. Uzależniamy się od zdobywania, powiększania, materializowania. Zasmakowaliśmy w najlepszym narkotyku – aprobacie. Inni ludzie zyskali nad nami władzę. Ich akceptacja powoduje, że stajemy się szczęśliwi, jej brak często wywołuje depresje.

Głośno jest o LSD, marihuanie i innych narkotykach. Wszędzie można znaleźć informacje na ten temat. Z uzależnienia, o którym dziś chcę mówić, mało kto zdaje sobie sprawę. Nie mówi się o nim zbyt dużo, nie pisze. Niszczy ludziom życie po cichu, niewidocznie. Nie możemy żyć bez akceptacji. Jest nam źle, denerwujemy się, gdy ktoś nas skrytykuje. Wpadamy w depresję, gdy tracimy przyjaciół lub gdy wokół nas zrobi się wyraźnie pusto. Szukamy kogoś, kto nas zrozumie, pokocha.

Tymczasem nie musi tak być. Z każdego uzależnienia można wyjść. Wystarczy się zatrzymać, wsłuchać w siebie, wsłuchać w życie. Wyostrzyć zmysły, usłyszeć i zobaczyć to, co dotąd do nich nie dochodziło. Pozwolić sobie na zdrowy egoizm, posłuchać siebie, nie zwracając uwagi na krytykę. Pokochać siebie i samotność, która zawsze jest z nami i zawsze będzie.

Najpierw sami musimy nauczyć się wszystko bez zastrzeżeń akceptować; siebie, innych, problemy, trudności i wszystko co nas otacza. Ktoś, kto tę sztukę opanuje już nie potrzebuje szukać akceptacji. Ma ją w sobie. Nie potrzebuje brać jej od innych, bo znalazł w sobie. Wtedy staje się prawdziwie wolnym człowiekiem.

Kluczem do wolności jest świadomość. Bez niej nie nauczymy się niczego. Możemy jedynie coś wiedzieć, być w posiadaniu informacji.

Wolność wreszcie to brak nałogów. Nieważne czy jest nią heroina, czy silna potrzeba akceptacji przez drugiego człowieka.

Zdaje sobie sprawę, że moje teksty czasem bywają niewygodne dla mojej rodziny. W szczególności te dotyczące niewiary i podejścia do Kościoła. Czasem się ktoś obrazi, czasem nie odzywa długo. To wszystko jest nieważne. Brak akceptacji jest od lat na porządku dziennym. Mnie to jednak nie przeszkadza, by pisać i pokazywać siebie taką, jaką jestem. Nie oczekuję od nikogo, by mnie lubił, akceptował. W ogóle niczego nie oczekuję. Krytyka nigdy nie dotyka tego co najważniejsze, dlatego nie boję się jej. Choćby mnie wszyscy opuścili, idę obraną drogą. Prawdziwie kochać ludzi, to ich nie potrzebować. Cieszyć się, gdy są i kiedy ich nie ma. Usunąć zależności. Być wolnym człowiekiem.

Czy jestem wolnym człowiekiem? Do końca życia będę pracować nad sobą i doświadczać, ale TAK, JESTEM WOLNYM CZŁOWIEKIEM. Zaznałam smaku świadomości i wolności. Niebo w gębie, powiem Wam. Nic nie smakuje lepiej.

Umieć znaleźć radość w prostych rzeczach. Wyłączyć telewizor i delektować się ciszą. Nie potrzebować. Akceptować wszystko; słońce i deszcz, uśmiech i łzy, obecność i jej brak. Pokochać samotność jak siostrę.

Reklamy

Komentarze nie są moderowane. To nie kółko wzajemnej adoracji. Pamiętaj tylko, że Twoja wypowiedź świadczy o Tobie, nie o mnie.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s