Na początku było słowo

Anthony de Mello w książce „Przebudzenie” napisał, że „Prawdy nie da się ująć w słowa, zamknąć w formule”. Słowa, które głęboko utkwiły mi w pamięci. „Ci, którzy wiedzą, nie mówią. Ci którzy mówią, nie wiedzą.” – cytat z tej samej książki. Zrozumiałam, że żadne słowa nie opiszą prawdy, którą chciałam przekazać, z prostego powodu. To jest moja prawda. Każdy z nas patrzy na rzeczywistość inaczej, swoimi oczami. Interpretuje ją na swój sposób. Prawda natomiast odnosi się do rzeczywistości; Twojej, mojej, wszystkich z osobna. Każdy z nas musi znaleźć swoją prawdę. Niektórzy jednak nie szukają jej w sobie, tylko przyjmują od innych, jak prawdy objawione.

Odkryłam cudowną ciszę i coś we mnie zamilkło. Zdaję sobie sprawę z tego, że słowa, w które spróbuję to ująć nijak będą się miały do rzeczywistości, a rzeczywistość ta będzie jedynie moja. Nagle się okazuje, że tego najważniejszego nie da się wypowiedzieć. Możesz przeczytać wiele książek, znakomitych autorów czy mędrców, lecz to tylko słowa, które pod pozorem przybliżania, mogą Cię oddalać od prawdy. Należy być bardzo ostrożnym i mieć dystans do wszystkiego, co przychodzi z zewnątrz. Zaprzestać ciągłej werbalizacji, nie ubierać bez przerwy sytuacji czy zdarzeń w słowa. Robić sobie pauzę od słów i myślenia. Mieć kontrolę nad przepływającymi przez nasz umysł myślami. Nie dopuszczać do zbytniego tłoku. Umieć wyłączyć ten mechanizm i włączyć, gdy zachodzi potrzeba.

W naszych głowach często kłębią się słowa. Te, które nie są wypowiadane  i te, którymi wyrażamy to, co widzimy. Jedno słowo natychmiast zastępuje drugie. Czasem tworzą wewnętrzny hałas, który nie daje nam zasnąć. Ciągły potok słów. Na początku, zaprzestanie tego procesu wydaje się zbyt trudne. Przychodzi jednak taki czas, kiedy staje się to zupełnie naturalne i nie wkładamy już w to żadnego wysiłku. Wszystko bowiem dzieje się w swoim czasie, trzeba tylko na to pozwolić.

W duszy mam cały czas tę samą paletę emocji. Odczuwam strach, złość, gniew, smutek, a mimo to spokój mnie nie opuszcza. Hałas również tego nie zmienia. W mojej głowie jest niezwykle cicho, myśli już nie biją się ze sobą jak dawniej, a jeśli czasem tak się dzieje, potrafię to zmienić. Aby do tego dojść, najpierw musiałam przejść przez proces nazywania, uświadamiania sobie własnych uczuć i obserwację. Musiałam nauczyć się nazwać wszystko to, co we mnie jest, by uświadomić sobie emocje, które mną targają i to, co się ze mną dzieje, „przepracować” problem. By wyjść poza słowo, w moim przypadku proces nazywania był początkowo bardzo trudną koniecznością. Powoli przechodziłam kolejne etapy. Potem przyszedł czas na akceptację i nie stawianie oporu. Pozwalałam sobie płynąć z nurtem. Dziś uważam, że to najlepsza rzecz, jaką sobie może człowiek zafundować.

Spokój i cisza w naszym wnętrzu przenosi się na wszystkie elementy naszego życia, na pracę, relacje z ludźmi. Życie nagle zwalnia. Stajemy się obserwatorami życia i samych siebie. Oglądamy film jakby w zwolnionym tempie, dokładnie wychwytując te elementy, na które nie zwrócilibyśmy uwagi, gdyby film puszczony był szybciej. Jesteśmy uważniejsi. Nawet prace, których dotąd nie lubiliśmy wykonujemy praktycznie bez emocji, powoli, cicho i spokojnie. Bez gonitwy myśli w naszym umyśle działać można szybciej i sprawniej. Pośpiech wcale nie oznacza, że wykonamy daną rzecz szybciej. Ucieknie z nas jedynie więcej energii niż zwykle. Wydajność w pracy, to cisza i spokój w duszy.

Słowo służy nam do komunikacji. Jeżeli więc nie przekazujemy żadnych informacji i nie komunikujemy się z nikim, postarajmy się wyłączyć myślenie i usunąć natłok słów z naszych umysłów, wyciszyć się. Tylko wtedy możemy nauczyć się prawdziwie słuchać drugiego człowieka, jak i również siebie. Bardzo często jest tak, że słuchamy tego, co do nas ktoś mówi i już w myślach przygotowujemy kontrargumenty, układamy odpowiedzi. Musimy wyczyścić nasz umysł. Jeśli myślimy, to tak naprawdę nie słuchamy.

Doświadczaj, a znajdziesz swoją prawdę. Wsłuchuj się w siebie, bo prawdy nie ma w słowach. Znajdziesz ją tylko poprzez własne doświadczenie. Pamiętaj, że tutaj jest moja prawda, Ty swojej szukaj sam.

Reklamy

One Reply to “Na początku było słowo”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s