Instrukcja obsługi

Na stronie Michała Kosakowskiego znalazłam bardzo trafną i wyjątkowo interesującą instrukcję obsługi introwertyka, która bardzo pomogła mi zrozumieć siebie. Autor łamie stereotypy na temat tej osobowości. Pisze o mitach i nieporozumieniach, które wytworzyły się wokół introwertyków. Tak, to prawda, osobiście ich doświadczyłam. Przez lata domyślałam się, że jestem „taka”. Odbierałam siebie negatywnie, stereotypowo, jak większość ludzi. Pełne zrozumienie przyszło wtedy tak naprawdę, kiedy zaczęłam odchodzić od wiary i szukać prawdziwego „ja”.

„Introwertycy nie mają oporów przed spędzaniem czasu w pojedynkę, co więcej – potrzebują tego. Tylko głębokie relacje nazywają przyjaźnią, w rezultacie utrzymują ich niewiele. W sytuacjach społecznych raczej tracą energię, niż ją wykorzystują – dość szybka sprawiają wrażenie zmęczonych. Są dobrymi słuchaczami i po prostu nie znajdują przyjemności w rozmowach prowadzonych dla samego rozmawiania. Jak sama nazwa wskazuje, bardzo absorbuje ich własne wnętrze, w rezultacie często są zamyśleni” – M. Kosakowski, Twój własny introwertyk.

Nie jestem osobą aspołeczną. Nie jestem nieśmiała. Nie odczuwam żadnych lęków w stosunku do innych ludzi. Jestem introwertykiem i to nie jest choroba. W każdych sytuacjach społecznych ta energia ze mnie ucieka, dlatego właśnie stronię od wszelkich spotkań, imprez itd. Nie znoszę imprez zakrapianych alkoholem i hałasu jaki się w związku z tym tworzy. Męczą mnie spotkania w większym gronie. Jest to związane właśnie z moją osobowością i naturą introwertyka. Takie spotkania wysysają ze mnie energię do końca. To zbyt męczące dla mnie i czasami ponad siły. Mój układ nerwowy jest wtedy narażony na zbyt wielkie obciążenie. Mówię o tym jawnie każdemu, że unikam alkoholu oraz imprez, podając powody. Zdarza się, że niektórzy odbierają to osobiście i mają pretensje, że uważam ich za alkoholików. Staram się używać prostego i przejrzystego języka. Nie mam wpływu na rozumienie przez innych moich słów. Nie przejmuję się opiniami innych ludzi, a tym bardziej tych, którzy mnie nie znają. Nie mają na mnie żadnego wpływu ludzkie, mylne sądy o mojej osobie, te pozytywne również. Swojej wartości szukam zupełnie gdzie indziej. Ludzki sąd nie jest dla mnie w żaden sposób wartościujący.

„Energii dodaje im cisza […]” – Ibid.

Może właśnie dlatego, nie załamałam się, kiedy straciłam słuch. Ta cisza mnie koiła, dawała mi siłę i energię. Doświadczenie to było dla mnie niezwykle ważne i wiele dzięki niemu zrozumiałam. Od czasu, kiedy mam niedosłuch odbiorczy moje wyczulenie na dźwięki zwiększyło swoją siłę. Z trudem wytrzymuję niewielki nawet hałas, ale utrzymujący się przez dłuższy czas. Dla sprawnego funkcjonowania potrzebuję ciszy i samotności. Powtórzę, to nie jest choroba. Ta strona jest również takim miejscem, gdzie uciekam w ciszę i w siebie, gdzie zamykam się ładując akumulatory. Ładuję je, kiedy jestem sama, przy wszechobecnej ciszy. Nie martwcie się zatem, jeśli akurat nie tryskam entuzjazmem na propozycję spotkania lub zamiast wyjścia na Sylwestra wybiorę wieczór z książką. Nie oznacza to, że jestem w głębokiej depresji. Nie jestem smutna a skupiona, wyciszona. Nie jestem chora.

Często mówi się o nas; introwertykach, że jesteśmy ludźmi wyniosłymi, a inni są niegodni naszego towarzystwa, że jesteśmy oschli i nienormalni. To oczywiście nieprawda. Pojęcie nienormalności ma różne podstawy i dla każdego może co innego oznaczać. Mamy po prostu „niższy próg tolerancji dla pewnego rodzaju bodźców”. Prawdą jest, że jedni ludzie wysysają tej energii mniej, inni więcej. Zapewne znajdą się ludzie, dla których jestem gburem, nie uczestniczę bowiem w sąsiedzkich ploteczkach, czy w rozmowach, które dla mnie nie mają sensu. Kiedy przypadkiem jestem świadkiem takich rozmów, szybko się wycofuję, zmęczona bardziej, niż po ciężkiej, fizycznej pracy. Był czas, kiedy nie chcąc wyjść na takiego właśnie gbura przez całe lata siliłam się na rozmowę i zagadywanie. To już przeszłość. Dla niektórych jestem właśnie takim ponurakiem, który psuje zabawę, a nikt nie dostrzega tego, że ja preferuję inne rozrywki.

„Introwertycy potrafią mówić i prowadzić bardzo głębokie konwersacje, zwłaszcza wtedy, gdy po drugiej stronie napotkają rozmówcę o podobnych zainteresowaniach – potrafią wtedy mówić długo i z pasją” – Ibid.

Czysta prawda. Potrafię mówić, potrafię prowadzić długie rozmowy. Potrafię, jeśli widzę sens, jeśli mam coś do powiedzenia i wreszcie jeśli tego chcę. Preferuję opcję „z wyboru”  a nie „z konieczności”.

„Podobnie jak i Ty (i zdecydowana większość zdrowych ludzi) potrzebują jakiejś formy ludzkiego towarzystwa. Można jednak powiedzieć, że są jego koneserami i wolą sami decydować o tym, co jedzą” – Ibid.

Ładniej bym tego nie ujęła. Towarzystwo ludzi tak, ale z umiarem i nie za często.

Reklamy

4 Replies to “Instrukcja obsługi”

  1. Dziękuję i zapraszam. Do tej ciszy poniekąd najpierw zmusiło mnie życie, kiedy zabrało mi słuch. Potem zaczęłam odkrywać jej uroki i tak już zostało. Kiedy zamieszkałam na wsi, zaczęłam spędzać najwięcej czasu w samotności, z dala od ludzi. Mąż i dzieci wracają po południu. Żyję poniekąd odcięta od świata. Internet to moje jedyne połączenie z cywilizacją. To zapewne także zmienia człowieka. Cisza z czasem weszła w mą duszę i tak gości do dziś. Teraz dopiero czuję się ze sobą dobrze. A ludzi teraz bardziej potrafię docenić, kiedy stali się, może ujmę to niezbyt ładnie, towarem deficytowym. Lubię ich obserwować, troszkę stojąc z boku. Tak jest dobrze…:) Odnajduję wreszcie siebie.

  2. zaglądnęłam tu dziś do Ciebie..przeczytałam parę postów..bardzo mądrze piszesz…Zaglądnę tu jak będę mieć więcej czasuPozdrawiam z mojej KrainyRozumiem Twoją izolację choć uwielbiam ludzi nie znoszę hałasu i kocham ciszę:)

  3. Instrukcja obsługi, ha, haale jesteś niesamowita…bije z Twoich tekstów spokój i mądrośćCieszę się,że tu zajrzałam….Wszystko ponoć jest po coś..a może i ten dar introwersji dostałaś po coś??? Dla mnie wszystko jest darem..introwertyk widzi więcej, tak myślę:):

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s