Bariery komunikacyjne

Człowiek jest istotą społeczną, podobnie jak zwierzęta, dobierającą się w grupy, tzw. stada oraz umiejącą się porozumiewać. Stworzeniem stadnym – w większym bądź mniejszym stopniu, jednakowoż nie mogącym żyć w całkowitym odosobnieniu przez długi czas. Ma to związek z ewolucją. Nie byłoby nas dzisiaj zapewne, gdyby nie łączenie się w grupy. Wydaje się, że komunikacja międzyludzka w obecnym czasie wspięła się na szczyty. To nas różni od zwierząt, że mamy tę możliwość porozumienia na znacznie wyższym poziomie. To jedynie teoria, która nie zawsze idzie w parze z praktyką.

Często chcemy się z kimś porozumieć, ale nie wiemy w jaki sposób, czasem tych chęci zwyczajnie brak. Bariery, które się w codziennym życiu pojawiają między ludźmi wynikają z faktu, iż odbiorca nie zawsze rozumie przekaz nadawcy. Różnica poglądów odgrywa tu niebagatelną rolę. Zapewne ta różnica jest kluczową barierą pomiędzy nami (mną i życiowym partnerem), a tymi, którzy nie potrafią pogodzić się z naszym wyborem i naszymi poglądami.

Osąd jest jedną z takich przeszkód utrudniających lub uniemożliwiających komunikację. Osąd – czyli opinia, zdanie na jakiś temat, w tym również krytyka; analiza oraz surowa i negatywna ocena czegoś lub czyjegoś zachowania (nigdy osoby).

Mój blog jest krytyką religii, mam nadzieję, że merytoryczną. Jeśli więc ocenianie jest tożsame z krytyką, automatycznie tworzę barierę dla tych, którzy myślą inaczej niż ja, dla wszystkich wierzących. Pewnie tak jest. Każdy człowiek ma swoje zdanie na jakiś temat i prawdopodobieństwo, że będziemy się ze sobą nie zgadzać jest ogromne. Wyrażenie własnego, zdania, choćby nawet odmiennego, jest przejawem asertywności. Nie ma w tym nic złego. Czy to jest czynnikiem utrudniającym komunikację?  Utrudniającym w niewielkim stopniu zapewne tak, ale być może jedynie dla tych, którzy widzą tylko swój punkt widzenia i nie dopuszczają innego. Zdaję sobie sprawę z tego, że mnie osobiście nie jest trudno wejść w punkt widzenia osób wierzących, bo sama kiedyś wierząca byłam i łatwiej mi zrozumieć, a żadna z osób, z którymi mam styczność, nie stała nigdy w tym miejscu, co ja. Nie usprawiedliwia to jednak wszystkiego.

Podobno nawet logika jest barierą w komunikacji. Lista jest długa. Mam wrażenie, że komunikacja według tych wszystkich teorii jest tak skomplikowanym procesem, że mało prawdopodobnym, wręcz niemożliwym. Podobno nie można chwalić, bowiem pochwała jest często wykorzystywana jako sztuczka mająca na celu skłonienie ludzi do zmiany zachowania. Emocje moje jako nadawcy, mogą wpływać na odbiór komunikatu przez odbiorcę. To nie znaczy przecież, że mamy z kimś rozmawiać bez żadnego zaangażowania, wystarczy nie narzucać ich swojemu rozmówcy. Oczywiście mówię tu cały czas o zwykłej rozmowie, a nie o marketingu i innych sposobach manipulacji, jak na przykład NLP.

Osądzanie natomiast, jako dostrzeganie jedynie własnego punktu widzenia i uznawanie tylko swoich racji, zmienia postać rzeczy.

Zdaję sobie sprawę z istnienia takich czynników, które nam, jako niewierzącym znaczenie utrudniają porozumienie z wierzącymi. W moim życiu są takie osoby, z którymi jakakolwiek komunikacja wydaje się być niemożliwa, a to z tej prostej przyczyny, że ja już jej nie chcę. Właściwy odbiór informacji przekazywanych przez nadawcę nie nastąpił w zasadzie nigdy, więc w nadawcy z czasem wygasła jakakolwiek chęć jej podejmowania.

Reklamy

Komentarze nie są moderowane. To nie kółko wzajemnej adoracji. Pamiętaj tylko, że Twoja wypowiedź świadczy o Tobie, nie o mnie.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s