Przyjaźń

Wpisując w Google słowo przyjaźń, wyskakuje mnóstwo złotych myśli, cytatów, słodkich wierszyków, sentencji i aforyzmów. Cała masa mdłych bzdetów, które mają działać jak lep na muchy. Nie przepadam za tym słowem. Brakuje mu czegoś, jest takie jakby niedokreślone.

„Ewolucja przez lata promowała te osobniki, które poprzez wejście w relacje z innymi, lepiej radziły sobie w życiu. Pomoc drugiemu zapewniała wsparcie w przyszłości – tak zrodziła się nieśmiertelna zasada „coś za coś”. Dzięki temu jednak, byliśmy w stanie stworzyć cywilizacje, założyć miasta i w konsekwencji opanować planetę. Wszystko dzięki przyjaźni, która z pokolenia na pokolenie była utrwalana w ludzkich społecznościach” – Odkrywcy

Czy ja wierzę w przyjaźń? Od wielu lat zadaję sobie to pytanie. Mój sceptycyzm broni się przed wiarą w cokolwiek.  Czy wierzę? Nie wierzę i nie chcę wierzyć. Czy wierzę w ludzi, w człowieka? Nie wierzę. Czy mam przyjaciół? Przyjaźń to specyficzna więź, jaka się tworzy między ludźmi. Nie obdzielam nią wielu osób. To związek dusz, porozumienie osobowości, dwóch JA, które tworzy MY. To dialog. Nieodłączny element miłości. Są ludzie, z którymi lubię spędzać czas. Dziękuję im dziś za to, że są. Czy to przyjaciele? Dziś na pewno nie, ale  kiedyś czas pokaże. Potrafię być przyjacielem dla innych, ale sama ich nie mam. Jest też człowiek, z którym ta więź jest bez porównania najsilniejsza. Tu nie mam żadnych wątpliwości. Najważniejszym jednak przyjacielem powinniśmy być sami dla siebie. Żaden człowiek nie zrozumie mnie tak, jak ja sama. Wielu ludzi o tym zapomina i szuka zrozumienia u innych.

Jeśli wiarą jest „uznawanie za prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia, to moje twierdzenia muszą być zawsze uzasadnione. Nie należy wierzyć w człowieka, ale nim być! Nie każdy naczelny, kto wygląda jak człowiek, jest nim w rzeczywistości.

Nie jest łatwo być moim przyjacielem. W ogóle nie jest łatwo być czyimkolwiek przyjacielem. Po co mi wielu przyjaciół, skoro nie będę dla nich miała czasu by BYĆ. Nie stawiam na ilość, ale na jakość. Z przyjaźnią, jak z miłością, jedno z drugim jest nierozłączne, by trwać. Z natury jestem nieufna i dobrze mi z tym. Kiedyś usilnie chciałam to zmieniać. Myślałam, że zawody jakich doznałam od ludzi, to jest coś złego, że należy to zmienić, bo ludziom trzeba ufać. Jak w sądzie, dopóki ci nie udowodnią winy, to jesteś niewinny.  Nic bardziej mylnego, bynajmniej jeśli chodzi o zaufanie. Nieufność jest dobra, a umiejętność słuchania jest dziś deficytowym towarem. Mam naturę introwertyka i cholernie mi z tym dobrze;) Nie potrzebuję wielkiej ilości ludzi wokół siebie, trzycyfrowej, ani nawet dwucyfrowej sumy znajomych na portalach społecznościowych, nie szafuję słowem przyjaźń. Nie boję się ludzi, ani nawiązywania nowych kontaktów. Nie jestem nieśmiała, jednak tylko w ciszy i samotności zyskuję potrzebną energię.

Edit: 14 luty 2017

Pisząc dziś komentarz na pewnej stronie o przyjaźni, napisałam poniższe słowa:

„Pierwszą i najważniejszą osobą, z którą powinniśmy się najpierw zaprzyjaźnić jesteśmy my sami. Taka mądrość kiedyś mi zapadła w serce, po latach bezowocnego szukania przyjaciela. Najpierw miałam zadbać o tę przyjaźń. Najpierw zadbać o siebie, by móc później dać ją innym. Nalać najpierw do swojego garnka, jego najpierw napełnić. Miało to sens, a ja nie chciałam być sama. Kiedy mi się to udało, stało się coś nieoczekiwanego, czego się nie spodziewałam. Okazało się, że już w zasadzie niczego więcej mi nie trzeba, a to dawanie zyskało zupełnie inny wymiar. Dbam o swój garnek, aby był pełny i w każdej chwili mam się czym podzielić. Nie jest to jednak tak, że potrzebuję, by ktoś brał, że potrzebuję mieć przyjaciela, że go szukam. Chcesz, to bierz. Nie chcesz, nie bierz. Przyjdziesz, to dostaniesz. Nie zawsze dostaniesz to, czego oczekujesz, ale to coś może być dla Ciebie o wiele lepsze. Nie przyjdziesz? To też ok. ”

Są one chyba najważniejszą kwintesencją wyczerpującą dany temat. Istotą, sednem, którego nie może tutaj zabraknąć.

Reklamy

Komentarze nie są moderowane. To nie kółko wzajemnej adoracji. Pamiętaj tylko, że Twoja wypowiedź świadczy o Tobie, nie o mnie.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s