Nie kupuję tego!

O tym wszystkim, czego mój umysł przyswoić nie potrafi. A może nie chce… O tym, z czym się zwyczajnie zgodzić nie mogę. O wszechobecnych barierach. O granicach, które cieszą się tak ogromną popularnością. O wszystkich słowach, które gdzieś w tym tekście zawisły niewypowiedziane, pomiędzy jednym zdaniem a drugim. Bo wypowiedzieć ich na tę chwilę nie umiem. I może nie czuję potrzeby, by je wyrażać. Może właśnie tak jest dobrze.

Continue reading „Nie kupuję tego!”

Reklamy

O najważniejszej i najtrudniejszej roli w życiu

Kolejny temat, na który pomysł podsuwa mi, jak zwykle, samo życie. Dziecko zalęknione, nie radzące sobie z rówieśnikami w szkole i często przez nich dręczone. Dziecko, którym byłam ja sama. Problem, który w pewnym stopniu dotyczył również moich dzieci. Jak sobie z nim poradziłam? Continue reading „O najważniejszej i najtrudniejszej roli w życiu”

Rozważań o równowadze ciąg dalszy

Kiedy pisałam ostatni tekst, wiedziałam już, że nie będę w stanie wyczerpać tematu w jednym wpisie. Zbyt wiele jeszcze było we mnie treści, których nie wiedziałam jak przekazać. Postanowiłam rozdzielić tekst. Natomiast czas był mi potrzebny, aby poukładać sobie na spokojnie to, co we mnie zostało.   Continue reading „Rozważań o równowadze ciąg dalszy”

Między skrajnościami

Stan równowagi jest dla człowieka osiągnięciem dość trudnym , zarówno do osiągnięcia, jak i zrozumienia czym tak naprawdę jest.  Znacznie łatwiej jest popaść w skrajności. Jednak dla mnie, odkąd pamiętam, był czymś, czego szukałam i do czego dążyłam. Czym dla mnie jest równowaga?

Continue reading „Między skrajnościami”

Lustro

http://bezzniewolenia.blogspot.com/2014/07/swiadectwa-czyli-czowiek-czowiekowi.html

Kim dla nas jest drugi człowiek? Czasem staje się wielkim rozczarowaniem i zostaje po nim tylko żal czy pretensje. Ilu z nas zna to z autopsji? Nie zdawałam sobie sprawy, że odpowiedź na to pytanie ma niebagatelny wpływ na całe nasze życie, na relacje międzyludzkie, na związki. Zmienia ona sposób postrzegania nie tylko siebie samego, ale wszystkiego, co dookoła. Continue reading „Lustro”

Bo liczy się sama wędrówka…

Dzisiejszy tekst będzie poniekąd komentarzem do słów znalezionych w sieci. Słów, które zapadły gdzieś we mnie i zaczęły żyć własnym życiem. Dlaczego dzielę się z innymi tym, co piszę? Dlaczego to upubliczniam i czy coś z tego tytułu tracę?

Continue reading „Bo liczy się sama wędrówka…”

Czym jest życie i co to znaczy naprawdę żyć?

Ciągle jeszcze tak wiele osób zaczyna rozumieć to zwykle w tym momencie, kiedy zdrowie szwankuje. Kiedy pojawia się choroba zagrażająca naszemu życiu.  Właśnie wtedy stare problemy wydają się być śmieszne i zaczyna człowiek rozumieć, że nic nie jest dane mu na zawsze. Przychodzi zrozumienie, świadomość. I to poczucie, że dopiero teraz zaczyna żyć naprawdę.

Czasem dopiero choroba zmienia życie człowieka. Continue reading „Czym jest życie i co to znaczy naprawdę żyć?”

Oswoić chorobę

O tym, że wisi nade mną groźba choroby zwanej RZS, czyli Reumatoidalne Zapalenie Stawów, wiem od wielu lat. Jednak żadne badania tego dotąd nie potwierdzały. Na początku tego roku jedno z trzech badań wyszło pozytywnie, a  konkretnie tzw. marker tej choroby, czyli Anty CCP. Wynik tego badania ostatecznie przyczynił się do ostatecznych i trwałych zmian w moim życiu. Nie mam zamiaru czekać na wyrok. Biorę sprawy we własne ręce… Continue reading „Oswoić chorobę”

Są rzeczy, które nie mają ceny

Na tym blogu, już od kilku lat pokazuję zmiany, jakie we mnie zachodzą. Pokazuję drogę, którą idę, jak i to, w jaki sposób do niej docieram. Jest to droga wglądu, która daje człowiekowi wewnętrzną wolność. Uwalnia od schematów i schematycznego myślenia, od ludzkich ocen, zawiści, żalów czy pretensji, etykietkowania, czy też od spełniania ludzkich oczekiwań. Zauważyłam, że ludzie zarabiają na tym sporą kasę. Tworzą firmy coachingowe, dotyczące rozwoju, transformacji, świadomości i ciągną z tego niezły szmal. Czytam piękne słowa, jakby moje. Szok! A za chwilę dowiaduję się, co za tym stoi. Firma i warsztaty. Za darmo? A skąd. Dobra reklama dźwignią handlu. Tak, to było dobre posunięcie i dobra reklama… Sama zapisałabym się na taki warsztat jeszcze parę lat temu. Nawet z blogowania mają niektórzy niezłe utargi, jak się sprytnie do tego podejdzie. Zapewne mogłabym i ja… Dlaczego do tej pory tego nie zrobiłam? Przecież dziś wszyscy piszą książki lub w jakikolwiek inny sposób zarabiają na tym, do czego doszli. Continue reading „Są rzeczy, które nie mają ceny”

Lekcja ciszy

Podczas wczorajszych prac w ogrodzie, w pewnym momencie rzuciłam grac i stwierdziłam, że robota nie zając, nie ucieknie. Zarządziłam dzień zwiedzania. W ramach akcji: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Zapakowaliśmy się w samochód i pojechaliśmy zwiedzać okolice. Pierwszą miejscowością było Topiło; wieś położona w głębi Puszczy. Miejsce, gdzie czas się zatrzymał… Małżonek stwierdził bowiem, że to miejsce dla mnie. I miał rację…

Topiło

Continue reading „Lekcja ciszy”