Być jak dziecko…

Kiedy jest się dzieckiem, wszystko jest, jakie jest. To jest naturalny stan, który tracimy w momencie dorosłości. Dopadają nas obciążenia, które nie pozwalają nam patrzeć na świat oczami dziecka. Trzeba lat pracy, aby znów przywrócić dziecko w sobie.

Czytaj dalej „Być jak dziecko…”

Zobacz, jakie piękne listki…

Każdego dnia poświęcam sporo czasu na czyszczenie umysłu, na wyrzucanie moich śmieci, na bycie ze sobą i słuchanie. Na TU I TERAZ. Na medytację. Robię to od wielu lat, podobnie jak bohater filmu w „Sile spokoju”.

Jak kura wysiaduje swoje jajko, tak ja siedzę i słucham. Jak Dan… Tylko w domu, nie na dachu samochodu. Nie mam tak fajnego…. obiektu muzealnego. 😀 Chciałam powiedzieć coś innego, szczerze mówiąc, za co Sokratesie z góry przepraszam. Wiem, dużo mu nie brakuje.:D Siedzę i zawsze coś wysiedzę. Czasem medytuję w ruchu, podczas prac domowych, w każdej czynności jaką wykonuję. Tak też można. Kiedy odpowiednio jestem wyciszona i należycie słucham, dostaję odpowiedzi. Czasem w bardzo nietypowy sposób. Czasem w mojej głowie jest za dużo myśli, robi się chaos i zaczyna mi ten bałagan ciążyć. Wtedy siadam sobie i tak puszczam wszystko. Wstaję i idę do obowiązków a odpowiedź przychodzi z zaskoczenia. Jak i tym razem.

Czytaj dalej „Zobacz, jakie piękne listki…”

Wynieś śmieci…

„Śmieci masz w głowie. To twoje pierwsze ćwiczenie. Naucz się wyrzucać wszystko, co zbędne.”

Kadr z filmu „Siła spokoju”.

Jak poradzić sobie z emocjami, które targają nami przy każdym włączeniu wiadomości? Jak złapać balans, kiedy twoja równowaga zaczyna się chwiać? Zwłaszcza, kiedy coś bezpośrednio cię dotyczy.

Czytaj dalej „Wynieś śmieci…”