O puzzlach, które układałam wiele lat…

Ludzie w naszym życiu pojawiają się i znikają. Wydaje się nam, że byliśmy przyjaciółmi czy naprawdę dobrymi znajomymi, a relacja pęka jak bańka mydlana. Tak dobrze rokowała, aż tu nagle wielki krach. Ludzie przestają się odzywać. Obrażają się, i często nie znamy powodu. Czasem krzywdzą nas boleśnie. Zastanawiamy się dlaczego tak się stało, co złego zrobiliśmy. Czy to nasza wina? Czytaj dalej „O puzzlach, które układałam wiele lat…”

Reklamy

Walka

Gdzie okiem nie sięgnąć, wszędzie pełno sloganów: Nie poddawaj się! Nigdy! Walcz! Zawsze! Kiedyś tych słów słuchałam i starałam się walczyć z całych sił. Jak na tym wyszłam? Jak przysłowiowy Zabłocki na mydle…

Czytaj dalej „Walka”

O pewnym wywiadzie…

Tomasz Mackiewicz – to imię i nazwisko jest dzisiaj na ustach wszystkich. Zapewne większość wie, kto to jest. Świat dziś rości sobie jakieś prawa, by oceniać podjęte przez niego decyzje, oceniać jego samego i wszystkich, którzy ruszyli na pomoc jemu i jego towarzyszce. Świat dziś najlepiej wie, nie tylko kto to jest, ale kim jest. Himalaista, ale też heroinista, narkoman, uzależniony. Mnóstwo innych etykiet można znaleźć dosłownie wszędzie. Pod każdym artykułem o Nanga Parbat setki komentarzy i własnych ocen cudzej rzeczywistości. Tak samo Adam Bielecki. Dziś bohater a jeszcze kilka lat temu jak o nim mówiono? Każda podjęta decyzja ma swoich zwolenników i przeciwników. Wszędzie roi się od ocen. Cóż, samo życie.

Czytaj dalej „O pewnym wywiadzie…”

O ślepocie…

Wiem czym jest lęk. Żyłam z nim większość mojego życia. Wiem czym jest nerwica, depresja. Znam z autopsji ludzki ostracyzm, agresję, nienawiść. Wiem, jak to jest być dzieckiem popychanym, wyśmiewanym. Znam smak odrzucenia. Wiem także, co robi z naszym ciałem i zdrowiem przewlekły strach, który przeradza się w przewlekły lęk. Znam ten ból. Żyję z jego konsekwencjami już ponad 40 lat. Bo wiem, że wszystkie moje dzisiejsze problemy ze zdrowiem, mają swoje źródło w tym, co przez lata w mojej duszy się działo. Aby wyjść z tego lęku, nie potrzeba wcale wiedzy książkowej, specjalistycznego wykształcenia. Jestem tego najlepszym przykładem. Nie mam wykształcenia psychologicznego. Nie posiadam wiedzy fachowej. Jedyne co posiadam, to doświadczenie i wiedzę, którą biorę z samego źródła.

Czytaj dalej „O ślepocie…”

Kolejne pożegnanie.

Tydzień temu, dokładnie w czwartek, usiadłam do wieczornej medytacji, jak zwykle. Tego dnia nie opuszczał mnie temat śmierci. Przeglądając Internet, trafiłam na książkę „Śmierć i odrodzenie”, której autorem jest Lama Ole Nydahl. Szukając informacji na jej temat, zagłębiłam się w Tybetańską Księgę Umarłych. Cały dzień, nie wiedzieć czemu, myślałam o śmierci. Wieczorna medytacja była krótka, ale intensywna. Nie mogłam usunąć myśli z mojej głowy. Wciąż powracał obraz dość bliskiej mi osoby. Obraz mojej kuzynki, która ciężko chorowała. W żaden sposób nie mogłam oczyścić umysłu. Kontemplowałam więc śmierć i pozwoliłam kuzynce zostać.

Następnego dnia mąż odebrał telefon. Czytaj dalej „Kolejne pożegnanie.”

Czy wystarczy znajomość liter, by nauczyć się czytać?

Podobno ci, co czytają książki lepiej wypadają w testach na inteligencję. Czytanie stymuluje nasz umysł, poszerza nasze horyzonty. Pomaga, choćby w ortografii, wysławianiu się, nabywaniu kultury słowa. To są niezaprzeczalne fakty. Jednak i tu można wpaść w sidła. W zasadzkę, którą notabene sami sobie wykopiemy.  Czytaj dalej „Czy wystarczy znajomość liter, by nauczyć się czytać?”